iPhone 12 z nowym wyglądem i świetną specyfikacją. Designem ma nawiązywać do iPhone'a 5

Bartłomiej Pawlak
Apple szykuje dla swoich fanów nie lada niespodziankę. Jak donosi Bloomberg, nadchodzący iPhone 12 ma pojawić się w aż czterech różnych wersjach i designem będzie nawiązywać do iPhone'a 5 z 2012 roku. Coraz bliżej jest również premiera taniego iPhone'a SE 2 i dwóch ciekawych akcesoriów.
Zobacz wideo LG G8X - jak sprawdza się smartfon z dwoma ekranami? [TOPgadżet]

Na temat nowych iPhone'ów 12, które zadebiutują jesienią wiadomo już całkiem sporo. W styczniu dowiedzieliśmy się, że smartfony będą już obsługiwały sieć 5G, a na ich pokładzie znajdzie się piekielnie mocny układ Apple A14, którego wydajność ma nie ustępować 15-calowemu MacBookowi Pro. Teraz poznajemy kolejne istotne rewelacje na temat nadchodzących smartfonów od Apple.

Bloomberg: Apple szykuje zupełnie nowy design dla iPhone'a 12

Jak wynika z raportu Bloomberga, który powołuje się na anonimowych pracowników firmy, amerykański gigant odejdzie w tym roku od designu charakterystycznego dla swoich smartfonów od czasu iPhone'a X. Zamiast obłej obudowy z silnie zaokrąglonymi rogami, nowe urządzenie ma zaoferować obudowę zbliżoną do tej z iPada Pro z 2018 roku.

Dominującym elementem nowego designu ma być ramka wykonane ze stali nierdzewnej z ostrymi krawędziami, która nawiązywać ma do (swego czasu bardzo cenionego za wygląd) iPhone'a 5 z 2012 roku. Nowy smartfon Apple ma też mieć zupełnie płaskie tafle szkła ochraniające wyświetlacz i plecki (dziś są one nieco zaokrąglone na rogach) i prawdopodobnie dużo mniejsze wcięcie w ekranie. Celem amerykańskiego producenta jest podobno zupełne zrezygnowanie z nielubianego notcha w ciągu kilku najbliższych lat.

Zdaniem rozmówców Bloomberga, Apple szykuje się do wypuszczenia w tym roku nie trzech, ale aż czterech iPhone'ów 12. Dwa z nich to bezpośredni następcy tańszego iPhone'a 11, a dwa kolejne zastąpią w portfolio iPhone'y 11 Pro i 11 Pro Max. Agencja Bloomberga nie zdradza, na jakie przekątne ekranów ma zdecydować się Apple, jednak z poprzednich doniesień wiadomo, że możemy spodziewać się małego iPhone'a 12 z wyświetlaczem 5,4 cala, dwóch wersji 6,1-calowych i dużego iPhone'a 12 Pro Max (jeśli na taką nazwę zdecyduje się Apple), który dostanie ekran o przekątnej aż 6,7 cala.

Według większości plotek, iPhone'y 12 mają dostać dwa aparaty fotograficzne, a w iPhone'ach 12 Pro mają pojawić się trzy aparaty i dodatkowy sensor LiDAR do mapowania przestrzeni w 3D. Zdaniem Bloomberga, Apple stawia duży nacisk na obsługę technologii rozszerzonej rzeczywistości (AR), w czym wspomniany sensor zdecydowanie pomoże.

Nowe iPhone'y mogą być opóźnione

Od 2012 roku Apple wypuszcza nowe iPhone'y raz do roku we wrześniu (z wyjątkiem iPhone'a X, który wyszedł w listopadzie). Bardzo prawdopodobne, że tym razem będzie inaczej. Z informacji, do których dotarł Bloomberg wynika, że Apple może zdecydować się na opóźnienie premiery, jednak nie dalej niż do końca jesieni 2020 roku.

Wszystko z powodu ostatnich wydarzeń, które zaburzyły łańcuch dostaw i zmusiły pracowników firmy do pracy zdalnej. Wciąż panuje też spora niepewność na rynku, dlatego Apple nie wybrał jeszcze konkretnego terminu pod debiut swoich flagowców.

Dwa nowe akcesoria od Apple

Wraz z nowymi iPhone'ami 12 na rynku mają pojawić się również dwa nowe akcesoria od Apple. Amerykański gigant szykuje podobno nową generację inteligentnego głośnika HomePod, które będzie o połowę mniejszy, jednak zachowa dotychczasowy wygląd. Ma być też tańszy od poprzednika, co pomoże Apple w konkurowaniu z urządzeniami od Google i Amazonu.

Kolejnym akcesorium jest Apple Tags, czyli niewielkie znaczniki pomagające w odnajdywaniu często gubionych przedmiotów. Urządzenia te mają być małe, cienkie i działać podobnie do rozwiązań istniejących już na rynku. Apple pracuje nad Tags już od ponad roku i ma wypuścić je w drugiej połowie 2020 roku.

Co dalej z iPhonem SE 2?

Bloomberg w swoim raporcie nie wspomina niestety o wyczekiwanym następcy iPhone'a SE. Od dłuższego czasu wiadomo jednak nieoficjalnie, że także ten telefon ujrzy światło dzienne w 2020 roku. Apple prawdopodobnie planowało premierę tego - najtańszego smartfona w portfolio - na pierwsze dni kwietnia, jednak zrezygnowało z pomysłu. Obecnie mówi się, że smartfon powinien pojawić się na rynku w ciągu najbliższych kilku (lub kilkunastu) dni.

iPhone SE 2 (nazywany też iPhonem 9) ma kosztować 399 dolarów, co nad Wisłą powinno przełożyć się na ok. 2000 zł. Będzie zatem łakomym kąskiem dla fanów Apple, którzy nie mogą pozwolić sobie na zakup iPhone'a 12 lub iPhone'a 12 Pro.