Amerykański KNF bierze pod lupę aferę GameStop. Doszło do manipulacji? Fundusz zarobił 700 mln dolarów

Amerykański nadzór finansowy rozpoczął śledztwo w sprawie spółki GameStop, której akcje w ostatnich dniach zanotowały potężny wzrost, a potem runęły w dół. Istnieje podejrzenie, że mali inwestorzy z forum Reddit zostali zmanipulowani przez grube ryby z Wall Street.

Historia brzmiała bardzo romantycznie. Mali inwestorzy, zrzeszeni wokół internetowego forum Reddit, postanowili dać nauczkę dużym funduszom hedgingowym. Połączyli siły i doprowadzili do potężnego wzrostu wartości spółki GameStop. Grube ryby z Wall Street miały stracić na tym ogromne pieniądze, bo na akcjach GameStop miały otwarte krótkie pozycje, czyli grały na spadek wartości tej spółki.

Zobacz wideo Jak nie dać sobie ukraść konta na Twitterze i Facebooku? Poradnik dla polityków PiS (i nie tylko) [TOPtech]

Czytaj też: Jak leszcze z internetu pogrążyły grube ryby z Wall Street. Został milionerem w kilka dni

Okazuje się jednak, że sprawa może mieć drugie dno. Tak przynajmniej twierdzi Komisja Nadzoru Finansowego (SEC), czyli odpowiednik polskiego KNF. SEC podejrzewa, że użytkownicy redditowej grupy WallStreet Bets, którzy namawiali innych do inwestowania w akcje spółki GameStop, mogli być "sterowani" przez dużych inwestorów z Wall Street.

Allison Herran Lee, która pełni obowiązki przewodniczącej SEC, już kilka dni temu poinformowała, że Komisja przygląda się sprawie GameStop w kontekście "zgodności z obowiązkami regulacyjnymi, odpowiedniemu ujawnieniu ryzyka oraz ustaleniu, czy doszło do oszustwa bądź manipulacji".

Carson Black, amerykański inwestor, nazywany "guru" krótkiej sprzedaży, który w przeszłości ujawnił szereg manipulacji giełdowych ze strony chińskich spółek, w rozmowie z serwisem Bloomberg wprost stwierdził, że działania na grupie WallStreetBets mogły być koordynowane przez duże fundusze.

Podobnego zdania jest Michael Burry, szef funduszu Scion Capital oraz jeden z bohaterów filmu "The Big Short", który zarobił miliony dolarów na kryzysie finansowym w 2008 roku. 

Znajdź uśpione akcje, napełnij nimi kieszenie, a potem wywołaj szał zakupów. Jeśli myślicie, że hossę na GameStop wywołali inwestorzy indywidualni, to się mylicie. W tym maczały palce wielkie pieniądze.

- napisał Burry na Twitterze.

Fundusz hedgingowy zrobił 700 mln dolarów na szaleństwie wokół GameStop

Narracja, wedle której mali inwestorzy wygrali z grubymi rybami, rozsypuje się w momencie, w którym przyjrzymy się dokładniej temu, kto najwięcej zarobił na wywindowaniu cen akcji spółki GameStop. Nie są to wcale użytkownicy Reddita, ale... jeden z funduszów hedgingowych.

Konkretnie chodzi tu o fundusz Senvest Management, który w styczniu na akcjach tej spółki osiągnął zysk w wysokości 700 mln dolarów. Fundusz kierowany przez Richarda Mashaala i Briana Gonicka, akcje GameStop zaczął skupywać we wrześniu 2020 roku, kiedy były warte około 10 dolarów. Pod koniec stycznia ich wartość została natomiast wywindowana do ponad 400 dolarów.

Twórcy Senvest Management w rozmowie z "Wall Street Journal" podkreślają, że podjęli ryzykowną decyzję o zagraniu przeciwko rynkowi, gdyż zauważyli niewykorzystany potencjał GameStop w sektorze e-commerce

Kiedy rozpoczął się rajd wzrostowy wiedzieliśmy, że coś jest na rzeczy, nie spodziewaliśmy się jednak jak szalony będzie finał tej całej sytuacji

- podkreśla Richard Mashaal w rozmowie z "WSJ".

O tym, że w giełdowej wojnie o GameStop grube ryby z Wall Street znajdowały się po obydwu stronach w rozmowie z Next.gazeta.pl mówił Tomasz Jaroszek, bloger finansowy i autor książki "Śladami Warrena Buffetta".

Giełda polega na tym, że nie jesteśmy w stanie sprawdzić, kto robi jakie transakcje i po której stronie się znajduje. Duże fundusze hedgingowe grają zazwyczaj po dwóch stronach. Możemy być więc niemal pewni, że mniejsi inwestorzy również mieli po swojej stronie duży kapitał.

- tłumaczył ekspert.

Więcej o: