Kontrowersyjny pomysł Ubera. Kierowca przyjedzie po ciebie, choć go nie wzywałeś

Uber najwyraźniej pracuje nad technologią, która byłaby w stanie przewidzieć nasze potrzeby. Firma chce, aby kierowca czekał pod domem, gdy tylko pomyślimy, aby zamówić przejazd. Uber przyjedzie, zanim w ogóle zdążymy wyciągnąć telefon z kieszeni.
Uber
Fot. Jeff Chiu / AP Photo

Uber zrewolucjonizował sposób, w jaki zamawiamy przejazdy taksówką. Nie trzeba już szukać numeru telefonu do korporacji taksówkarskiej ani sprawdzać aktualnego adresu. Do wezwania kierowcy wystarczy smartfon z internetem i kilka minut. Uber najwyraźniej stwierdził jednak, że pora pójść o krok dalej. Firma chciałaby, aby w przyszłości kierowca przyjeżdżał na miejsce, zanim w ogóle zdążymy otworzyć aplikację. A przynajmniej tak wynika z wniosku patentowego, który Uber złożył właśnie w Stanach Zjednoczonych.

Zobacz wideo Huawei Watch Buds, czyli zegarek rodem z Jamesa Bonda. Czy to ma sens? [TOPtech]

Uber ma pomysł na kolejną rewolucję. Zamówi się sam

Przedsiębiorstwo planuje opatentować technologię, która potrafiłaby przewidzieć aktualne potrzeby klienta i ułatwiała mu błyskawiczne "zamawianie" przejazdu. Gdy tylko będziemy potrzebować transportu, kierowca już będzie czekać przed bramą - zanim w ogóle zdążymy sięgnąć po telefon i wyznaczyć trasę. Cały pomysł opiera się na przewidywaniu nawyków pasażerów, którym zająć ma się oczywiście sztuczna inteligencja. Algorytm oparty o AI ma na bieżąco analizować historię przejazdów, w tym dni tygodnia i godziny, gdy najczęściej korzystamy z aplikacji oraz adresy odbioru i miejsca docelowe.

Na tej podstawie Uber dowie się, że przykładowo pracę kończymy w dni powszednie o godz. 16, w poniedziałki i czwartki o 18 jeździmy na siłownię, a w soboty o 20 spotykamy się ze znajomymi, najczęściej w tym samym barze. Wiedząc to, Uber będzie mógł wysłać kierowcę w pobliże biura lub domu klienta, skąd będzie mógł rozpocząć potencjalny przejazd. W podobnym czasie aplikacja zapewne wyśle powiadomienie na telefon, dzięki czemu kurs będzie można potwierdzić jednym kliknięciem i od razu wsiąść do już czekającego samochodu. To znacznie szybsze i łatwiejsze niż wpisywanie adresu i czekanie na pojazd konkurencji, nawet jeśli ta zaoferuje niższą cenę.

Firmy coraz chętniej sięgają po sztuczną inteligencję. Uber nie jest pierwszy

Całość brzmi dość strasznie, ale złożenie wniosku patentowego zazwyczaj nie oznacza rychłego wprowadzenia pomysłu w życie. Warto jednak pamiętać, że sztuczna inteligencja już dziś wykorzystywana do przewidywania ludzkich nawyków. Netflix korzysta z AI do podpowiadania potencjalnie interesujących filmów, a aplikacjom do zamawiania jedzenia pomaga ona oszacować czas dostawy posiłku. Jak pisze Business Insider, Uber odrzucił prośbę o skomentowanie sprawy.

Więcej o: