Apple postanowił wyróżnić Polskę. Za takie wyróżnienie firmie z Cupertino nikt jednak raczej wdzięczny nie będzie. Jesteśmy bodaj jednym z niewielu krajów, gdzie ni stąd, ni zowąd producent iPhone'a właśnie podniósł cenę subskrypcji iCloud+.
iCloud to wirtualna chmura Apple, w której możemy trzymać nasze zdjęcia, filmy oraz inne dane. Każdy posiadacz iPhone'a (lub innego urządzenia Apple) na start dostaje "za darmo" 5 GB miejsca na iCloud.
Miejsce to jednak zazwyczaj dość szybko się kończy (szczególnie jeśli lubimy cykać zdjęcia), a wtedy "dobry wujek Apple" proponuje nam skorzystanie z subskrypcji iCloud+.
Za tą jednak musimy już zapłacić. Ile dokładnie? Po najnowszych podwyżkach ceny iCloud+ kształtują się następująco:
Na razie nie wiemy, czy Apple planuje podnieść w Polsce ceny swoich pozostałych usług. Oby nie, bo przecież nie dalej, jak w październiku ubiegłego roku amerykańska firma podniosła nad Wisłą ceny subskrypcji Apple One (zawiera wszystkie usługi Apple w jednej paczce) oraz Apple Music.
Jak donosi serwis Wired, Apple rozpoczęło w Szwajcarii działania prawne, mające na celu przyznanie firmie całkowitych praw do wizerunku jabłka. I mowa tu nie o słynnym kształcie nadgryzionego jabłka, jakie widnienie w logo Apple, ale o jabłku w ogóle.
Celem jest zakazanie pozostałym podmiotom korzystania z tego owocu w swoich logotypach. Prawnicy firmy najwyraźniej uznali, że wszelkie takie znaki towarowe zbyt mocno mogą przypominać logotyp przedsiębiorstwa z Cupertino, dlatego na wszelki wypadek trzeba ich zakazać.
Plany Apple wydają się absurdalne, ale firma wielokrotnie próbowała zastrzec sobie wyłączne prawa do wizerunku jabłka w wielu państwach świata. W Szwajcarii swoich sił próbowała ostatnio 2017 roku, ale wtedy tamtejszy sąd zgodził się jedynie przyznać Apple prawa tylko do jednej odmiany jabłek i tylko w niektórych zastosowaniach.
Gigantowi z Cupertino udało się zakazać jabłkowych logotypów w Japonii, Turcji, Izraelu i Armenii.