Przed Naszą Klasą i Facebookiem były one. Konto na Epulsie, Fotce i Gronie miały miliony Polaków

Daniel Maikowski
Nasza-Klasa.pl była bez wątpienia najbardziej znanym polskim serwisem społecznościowym. Ale nie pierwszym. Już wcześniej nad Wisłą powstało kilka internetowych projektów, które zgromadziły wokół siebie milionową społeczność. Oto ich historia.
Polskie serwisy społecznościowe
fot. Gazeta.pl

Andreas Kaplan i Michael Haenlein, eksperci ds. marketingu internetowego, w książce "Users of the world, unite! The challenges and opportunities of Social Media" definiują media społecznościowe jako:

[...] grupę bazujących na internetowych rozwiązaniach aplikacji, które opierają się na ideologicznych i technologicznych podstawach Web 2.0, i które to umożliwiają tworzenie i wymianę wygenerowanych przez użytkowników treści
Zobacz wideo Ten sprzęt poraża wydajnością (i ceną). Co potrafi nowy MacBook Pro? [TOPtech]

Jeśli przyjąć tę definicję, to z pojawieniem się na świecie pierwszych serwisów społecznościowych mieliśmy do czynienia mniej więcej pod koniec lat 90. XX w. To wówczas w USA narodziły się takie portale jak SixDegrees.com Makeoutclub. Umożliwiały one m.in. zakładanie własnych profili użytkownika, a także wyszukiwanie i dodawanie znajomych do swojej listy.

Sixdegrees.com
Sixdegrees.comSixdegrees.com

W Polsce dla wielu osób niemalże synonimem frazy "serwis społecznościowy" jest Nasza-klasa.pl (a później po prostu nk.pl). Rzeczywiście, założony w 2006 roku portal (o którym więcej napiszemy już w kolejnym odcinku naszego cyklu) zrobił nad Wisłą gigantyczną furorę, a w pewnym momencie liczba jego użytkowników sięgnęła niemalże 15 milionów.

Nk.pl nie był jednak z całą pewnością pierwszym tego rodzaju projektem w Polsce. Ba, trzymając się chronologii można wręcz powiedzieć, że był to ostatni "prawdziwie polski" serwis społecznościowy przed nadejściem ery Facebooka i Twittera.

Tenbit.pl
Tenbit.plTenbit.pl

Tenbit.pl, czyli młodzieżowy portal internetowy

No dobrze, więc kto był pierwszy? Tu na pierwszy plan wysuwa się założony w 1998 roku przez Grupę ITI serwis Tenbit.pl. Choć w założeniu był to przede wszystkim informacyjny portal internetowy dla młodzieży, to jednak oferował też takie funkcje, jak możliwość założenia własnego profilu oraz czatowania z innymi użytkownikami. 

Co ciekawe, w 2000 roku Tenbit doczekał się nawet własnego programu telewizyjnego emitowanego na antenie stacji TVN. W sumie wyemitowano 150 odcinków audycji "Tenbit.pl", a dwa lata później została ona zastąpiona przez "Tenbit GSM".

Tenbit.pl
Tenbit.plfot. WaybackMachine

A jeśli o GSM mowa, to warto dodać, że twórcy portalu skorzystali na rozkwicie telefonii komórkowej w Polsce. W 2002 roku Tenbit.pl uruchomił własny dział GSM - za jego pośrednictwem użytkownicy mogli m.in. kupować dzwonki oraz tapety dla swoich "komórek". Kolejnym elementem tej ekspansji była również własna Bramka SMS.

Za szczytowy okres popularności serwisu uznaje się rok 2004 r., gdy  liczba użytkowników przekroczyła 700 tysięcy przy 67 milionach odsłon miesięcznie. Dziś te liczby nie robią może wrażenia, ale 19 lat temu były sporym osiągnięciem. W tym samym roku Tenbit.pl trafił w ręce portalu Onet.pl i to był też początek jego końca. Coraz głębsza integracja z Onetem zniechęciła użytkowników, a w tym samym czasie na rynku pojawiły się bardziej atrakcyjne portale społecznościowe, które oferowały szereg nowych funkcji. Ostatecznie serwis został zamknięty w 2012 roku.

Fotka.pl
Fotka.plWayback Machine

Fotka.pl - od serwisu społecznościowego do aplikacji randkowej

O ile można mieć wątpliwości, czy Tenbit.pl był serwisem społecznościowym, czy też bardziej portalem informacyjnym, o tyle w przypadku Fotka.pl takich wątpliwości już nie ma. Założony w 2001 roku przez Rafała Agnieszczaka i Andrzeja Ciesielskiego serwis pierwotnie wzorowany był na amerykańskim HotOrNot.com. Idea działania była dość prosta: użytkownicy publikowali swoje zdjęcia, które następnie były oceniane i komentowane przez innych użytkowników platformy.

Do korzystania z wszystkich funkcji serwisu konieczna była rejestracja. Niezalogowane osoby mogły jedynie przeglądać zdjęcia - bez możliwości wystawiania ocen i zamieszczania komentarzy.

To była bardziej zabawa niż biznes. Potem się okazało, że ludzie wchodzą na ten serwis setkami tysięcy każdego dnia, więc zaczęło się to monetyzować. W konsekwencji zamiast traktować to jako hobby, zaczęliśmy traktować to jako biznes

– wspominał w 2015 roku w rozmowie z Polskim Radiem Rafał Agnieszczak.

Fotka.pl
Fotka.plFotka.pl

Wraz ze wzrostem popularności, Fotka.pl zaczęła zyskiwać nowe funkcjonalności, takie jak czat, forum oraz grupy. Ważną cezurą w historii serwisu był rok 2005, kiedy to na platformie zarejestrował się milionowy użytkownik. Rok później twórcy wprowadzili płatną wersję premium. Warto dodać, że Fotka.pl była również pierwszym polskim medium społecznościowym, które uruchomiło mobilną wersję - m.fotka.pl (miało to miejsce w 2010 roku).

Za szczytowy okres popularności Fotka.pl uznaje się lata 2006-2007, kiedy to serwis generował nawet 100 mln odsłon dziennie. W kolejnych latach zaczęto jednak notować odpływ użytkowników, co zbiegło się w czasie ze wzrostem popularności NK.pl oraz Facebooka.

Fotka.pl
Fotka.plFotka.pl

Fotka.pl postanowiła ratować się ucieczką do przodu. Z biegiem czasu zaczęła przekształcać się de facto w klasyczny serwis randkowy, tracąc przy tym bardziej ogólny społecznościowy charakter (symbolem tej rewolucji był również zmiana domeny z fotka.pl na fotka.com). Równocześnie rosła również średnia wieku użytkowników serwisu.

Faktycznie wcześniej to byli głównie ludzie do 18. roku życia - teraz powyżej. Wynika to ze zmiany profilu strony - jesteśmy mniej "społecznościowi", a bardziej "randkowi" co skutkuje przyciąganiem starszych użytkowników

tłumaczył w 2018 roku portalowi NaTemat.pl Rafał Agnieszczak.

Być może właśnie ta decyzja sprawiła, że - w przeciwieństwie do wielu innych serwisów z początku XX wieku - w 2023 roku Fotka.com działa nadal, choć już wyłącznie jako aplikacja randkowa.

Epuls.pl, czyli dobre jest wrogiem lepszego

Jeśli szukać polskiego serwisu, który pod względem oferowanych funkcji był najbardziej zbliżony do współczesnych platform społecznościowych, to bez wątpienia jest to Epuls.pl. Założony w 2002 r. przez szwedzką firmę Pixelate Graphics (na jej czele stał Grzegorz Gorczyca) portal skierowany był przede wszystkim do młodzieży, o czym świadczyła choćby charakterystyczna szata graficzna.

Epuls
EpulsEpuls

W szczytowym okresie popularności, który przypadł mniej więcej na lata 2006-2008 serwis liczył 3 mln użytkowników (co ciekawe były to głównie osoby z Trójmiasta - nawet 40 procent), a każdego dnia rejestrowano na nim ok. 2 tysięcy nowych kont.

"Myślę, że nie będzie zbyt wiele przesady, gdy powiem, że dla wielu użytkowników Epuls to drugi świat. A może po prostu inny wymiar tego realnego" - mówił w 2006 roku w wywiadzie dla serwisu Internet Standard Grzegorz Gorczyca.

Epuls w sensie technologicznym to platforma umożliwiająca kontakt międzyludzki, ale to właśnie o ten kontakt, o wzajemną więź tysięcy osób chodzi. Wzajemna więź, to jest sądzę klucz i odpowiedź na pytanie, dlaczego użytkownicy Epulsa tak wiele czasu spędzają razem. Mogą porozmawiać, wymienić opinie, posprzeczać się. Jak w życiu. A my staramy się dobudowywać kolejne funkcjonalności i ten wirtualny świat rozwijać

- tłumaczył założyciel platformy.

O sukcesie serwisu świadczyć może fakt, że Epuls doczekał się kilku wersji językowych. W latach 2002-2005 działała jego szwedzka wersja, a w 2007 r. uruchomiono niemieckojęzyczną. Istniała też rosyjskojęzyczna edycja, choć ta nigdy nie została oficjalnie uruchomiona.

Epuls
EpulsEpuls

Epuls.pl był jednym z pierwszych serwisów, który umożliwiał użytkownikom wysyłanie prywatnych wiadomości. Dużą popularnością cieszyły się też "bitwy na zdjęcia" oraz tzw. kluby, czyli odpowiedniki tematycznych forów internetowych. Jedną z unikalnych funkcji była możliwość personalizacji profilu. Epuls.pl pozwalał na tworzenie unikalnych "prezentacji" - wystarczyła podstawowa znajomość HTML.

Dostęp do serwisu był bezpłatny, ale twórcy bardzo szybko zaoferowali użytkownikom tzw. epulsary, czyli wirtualną walutę, za którą mogliśmy kupować np. dodatkowe emotikony lub "zareklamować" prowadzony przez nas klub. Cena za 100 epulsarów wynosiła od 5 do 10 złotych.

Epuls
EpulsEpuls

A jeśli o pieniądzach mowa, to warto dodać, że w 2005 r. Epuls.pl nawiązał współpracę z mBankiem, czyli pierwszym polskim bankiem internetowym. W efekcie został połączony z serwisem internetowym izzyBanku.

Tak jak w przypadku Fotki, tak i tu problemy z odpływem użytkowników zaczęły się w chwili, gdy na horyzoncie pojawiła się Nasza Klasa, a później Facebook. Dla Epulsa gwoździem do trumny okazała się decyzja o całkowitym przeprojektowaniu layout i szaty graficznej. W 2009 r. serwis zadebiutował w zupełnie nowej odsłonie, co spotkało się z krytyką ze strony użytkowników.

Epuls
EpulsEpuls

"Nowy" Epuls w ciągu kolejnych 10 miesięcy stracił około 700 tys. aktywnych użytkowników. Jego powolna agonia trwała jednak jeszcze przez kilka kolejnych lat - serwis zamknięto dopiero 1 lutego 2017 roku.

Grono.net
Grono.netGrono.net

Grono.net - "elitarny" serwis społecznościowy

O sukcesie internetowego biznesu może zadecydować tylko jeden element, który wyróżni dany projekt na tle dziesiątek innych. Tak poniekąd było w przypadku Grono.net. Założony w 2004 roku przez trójkę znajomych (Piotr Bronowicz, Tomasz Lis i Wojciech Sobczuk) serwis na tle konkurencji wyróżniał się swoją "elitarnością". Użytkownik nie mógł ot tak sobie założyć konta na Gronie - musiał wcześniej otrzymać zaproszenie od osoby, która już posiadała konto na portalu.

W efekcie przez pierwsze lata działalności serwis miał charakter zamknięty (a raczej półzamknięty), co wpływało pozytywnie na poziom dyskusji i panującą na Gronie atmosferę. A warto pamiętać, że w tamtym czasie internetowy hejt czy też trolling nie był już w polskiej sieci zjawiskiem niszowym.

Grono.net
Grono.netGrono.net

Cała idea działania Grona opierała się na koncepcji "sieci społecznych". Dla przypomnienia: zgodnie z koncepcją amerykańskiego psychologa Stanleya Miligrama między dwoma dowolnymi osobami na świecie istnieje średnio sześciu znajomych (sześć stopni oddalenia bądź też sześć podań ręki).

W przypadku Grona, każdy użytkownik miał możliwość sprawdzenia liczby kontaktów dzielących go od innych użytkowników - ta funkcja pozwalała m.in. wielu osobom na odnalezienie dawnych znajomych.

- To było niesamowite, że gdzieś do 30.000 użytkowników niemal wszyscy przy rejestracji podawali swój telefon – tłumaczył w rozmowie z serwisem NaTemat.pl Tomasz Lis, jeden z założyciel Grona.

To była wtedy taka siatka bliższych i dalszych przyjaciół. Nie bałem się zadzwonić do nieznajomego muzyka powołując się na źródło, z którego miałem numer.

- wspominał Lis.

Społeczność serwisu skupiona była wokół grup tematycznych nazywanych, tak, zgadliście - "gronami". Użytkownicy mogli dołączać do różnych grup, jednak aby założyć własne grono należało zostać "gronowładnym", czyli wykupić konto premium.

Grono.net
Grono.netGrono.net

Pod koniec 2005 roku serwis liczył już ponad pół miliona użytkowników, pierwszy milion pękł w 2007 r,, a rok później serwis mógł pochwalić się już społecznością niemal 2 mln użytkowników. W tym samym roku właściciele serwisu podjęli kontrowersyjną decyzje o "otwarciu" Grona - od tego momentu na portalu mógł zarejestrować się już każdy i nie potrzebował do tego zaproszenia. W efekcie Grono straciło swoją unikalność i ekskluzywność, co nie spodobało się wielu użytkownikom.

Pod 2008 r. serwis zaczął w szybkim tempie tracić użytkowników na rzecz Naszej Klasy i Facebooka. Próbą ratunku dla Grona miało być kopiowanie szeregu rozwiązań oferowanych przez konkurencję, jednak ta droga okazała się błędem.

W lipcu 2009 roku, jeden z wierzycieli serwisu złożył wniosek o jego upadłość, ale został on odrzucony przez sąd. Co się odwlecze, to nie uciecze. Grono.net zostało zamknięte trzy lata później - w 2012 roku.

Historia polskich serwisów społecznościowych sprzed ery Facebooka wyglądała  podobnie. Na początku dynamiczny rozwój, a potem nagły odpływ użytkowników na rzecz... Naszej Klasy. Co sprawiło, że założony w 2006 r. serwis w tak krótkim czasie "wymiótł" całą społecznościową konkurencję? O tym przeczytacie w kolejnym odcinku naszego cyklu.

---

ODCINEK 1: Opowieść o początkach internetu w Polsce to mit? "Żadnego e-maila nie wysłałem"

ODCINEK 2: Zapomnijcie o Gmailu i Messengerze. 20 lat temu dyskutowaliśmy w chat roomach

ODCINEK 3: Dziś zapomniane, ale pod koniec lat 90. tętniły życiem. Pamiętacie kafejki internetowe?

ODCINEK 4: Odpalasz komputer, a tu... Gadu-Gadu. Pamiętacie ten fenomen?

Daniel Maikowski
Więcej o: