Disney+ stracił w skali globalnej 1,3 mln abonentów w ostatnim kwartale 2023 r. w wyniku podwyżki cen, która weszła w życie jesienią ubiegłego roku - podaje Variety. Tym samym liczba użytkowników platformy (bez indyjskiego Disney+ Hotstar) wyniosła 111,3 mln użytkowników.
W swoich sprawozdaniach finansowych na pierwszy kwartał 2024 r. Disney+ szacuje, że do końca marca zyska od 5,5 do 6 milionów abonentów. Tymczasem platforma zapowiada, że chce przyjąć strategię podobną do tej, którą wdrożył Netflix. Chodzi o walkę ze współdzieleniem kont przez użytkowników. Okazało się bowiem, że po wprowadzeniu zakazu Netfliksowi wzrosła liczba subskrybentów. Teraz z tego "patentu" chce także skorzystać Disney+. Nowe zasady miałaby wejść w życie w połowie marca. Już jesienią ubiegłego roku platforma streamingowa informowała użytkowników, że wprowadzi zmiany w prezentowaniu reklam i zajmie się zakazem współdzielenia kont. Osoby, które będą chciały kontynuować taką formę korzystania z serwisu, będą musiały ponieść dodatkową opłatę.
"Nie możesz udostępniać swojej subskrypcji poza swoje gospodarstwo domowe. 'Gospodarstwo domowe' oznacza zbiór urządzeń powiązanych z głównym miejscem zamieszkania użytkownika, z których korzystają zamieszkujące tam osoby" - podaje Disney+ na swojej platformie.
"O ile twój abonament na to nie pozwala, nie możesz udostępniać subskrypcji poza swoim gospodarstwem domowym. Jeśli ustalimy, że naruszyłeś niniejszą umowę, możemy ograniczyć lub zakończyć dostęp do usługi i/lub podjąć inne kroki" - takie komunikaty już w listopadzie ubiegłego roku widzieli na swoich profilach między innymi użytkownicy w Kanadzie. To jeden z rynków, na którym wielkie platformy streamingowe dość często testują zmiany i nowe usługi.