Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla miejsc pracy? "Rynek będzie musiał się dostosować"

Pracowników czeka podnoszenie kwalifikacji, aby móc współpracować ze sztuczną inteligencją i tym samym zachować swoje stanowiska. Eksperci uspokajają, że celem wdrożenia tego rozwiązania jest odciążenie w zadaniach, co według szacunków przełoży się na miliardy dolarów zysku. Sztuczna inteligencja może przejąć obowiązki nie tylko w prywatnych firmach, ale także w instytucjach państwowych.
Sztuczna inteligencja (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. REUTERS/Kacper Pempel

Sztuczna inteligencja niesie ze sobą potencjał dla wielu krajów, które zdecydują się na jej wdrożenie. Świadczy o tym raport przygotowany przez EY i Liberty Global, w którym wskazano, że rozwiązanie może przynieść niebagatelne zyski. Warunkiem jest jednak inwestycja w edukację i nowe technologie, co stwarza wyzwania dla osób, które będą chciały utrzymać się na rynku pracy.

Zobacz wideo Gen Bogusław Pacek o pomocy zachodu dla Ukrainy: Wciąż jest dużo deklaracji, a mało działania

Sztuczna inteligencja przyniesie dziesiątki miliardów dolarów zysku w Polsce

Opracowanie "Wired for AI" wskazało, że sztuczna inteligencja może zostać wykorzystana w wielu zawodach, nawet tych, które mają niewiele wspólnego z technologią. Pracodawcy mogą bowiem wdrażać innowacyjne rozwiązania, aby podnieść produktywność zarówno w firmach, jak i w urzędach. W efekcie może się to przełożyć na poprawę wydajności co najmniej 50 procent zadań zawodowych. Jak przekazał PAP, rozwiązania AI mogą przynieść w polskiej gospodarce korzyści odpowiadające pracy 4,9 milionów pracowników, której wartość produkcyjną oszacowano na poziomie 90 miliardów dolarów rocznie. 

- Jak widać, potencjał jest duży, ale by w pełni wykorzystać korzyści płynące z AI, niezbędne są strategiczne działania w dziedzinie edukacji i szkoleń pracowników, a także inwestycje w technologie i sieci cyfrowe. Wiele więc zależy od odpowiednio kształtowanej polityki gospodarczej - stwierdziła Dorota Gardoń z katowickiej spółki BPSC, cytowana przez PAP. 

Sztuczna inteligencja zagraża miejscom pracy? "Rynek pracy będzie musiał się dostosować"

Według ekspertów podnoszenie kwalifikacji pracowników zmaksymalizuje korzyści ekonomiczne, minimalizując zagrożenia na rynku pracy. W związku z tym specjaliści uspokajają, że AI przyniesie gospodarce dodatkowe stanowiska pracy, zamiast zastępować blisko pięć milionów osób. Zadaniem sztucznej inteligencji byłoby przejmowanie czasochłonnych działań, co pozwoliłoby pracownikom na zajęcie się bardziej skomplikowanymi zadaniami.

Największymi beneficjentami upowszechnienia się sztucznej inteligencji mają być osoby rozpoczynające karierę zawodową oraz specjaliści wysokiej klasy. Natomiast osoby, których praca zostanie częściowo zautomatyzowana, staną przed wyzwaniem, jakim będzie konieczność nabycia nowych kwalifikacji. - Niewątpliwie rynek pracy będzie musiał się dostosować do nowych realiów. Niektóre zawody mogą stać się mniej potrzebne, podczas gdy inne, szczególnie te związane z technologiami informacyjnymi i zarządzaniem danymi, zyskają na znaczeniu. Edukacja i szkolenia będą kluczowe, aby AI nie stanowiła dla pracowników konkurencji, ale wydajną pomoc - dodała Dorota Gardoń.

Według doniesień "Rzeczpospolitej" zmiany dosięgnęły między innymi branżę obsługi klienta. Przykładem jest szwedzka firma Klarna, która wdrożyła asystenta AI na początku bieżącego roku. W efekcie przejął on dwie trzecie połączeń i zadania, których realizacja wymagałaby zatrudnienia 700 konsultantów. Nie jest to jednak rynek, na którym wdrażanie sztucznej inteligencji się zatrzyma, ponieważ spółka Ultima Ratio we współpracy z Microsoftem pracuje nad wprowadzeniem jej do sądownictwa. Technologia ma być wykorzystywana między innymi przy przygotowywaniu projektów uzasadnień orzeczeń i prawidłowości doręczeń pozwów. Przedstawiciele start-upu szacują, że sztuczna inteligencja może skrócić czas potrzebny arbitrom do rozstrzygania spraw o 98 procent.

Więcej o: