"Elon Musk zrobił coś okropnego. Daje drogie prezenty od serca, a potem zdalnie je wyłącza" - żalił się w czwartek 19 września Ramzan Kadyrow. Czeczeński przywódca nawiązywał do Cybertrucka, którego dostał podobno od Elona Muska. Wyjaśnił, że na dachu zamontował karabin maszynowy, a pojazd miał się dobrze sprawdzać w warunkach bojowych.
"Musk niedawno zdalnie wyłączył Cybertrucka. To nie jest męskie" - dodał Kadyrow. Powiadomił, że musiał holować "żelaznego konia". "Jak to, Elon? Czy tak się to robi?" - napisał przywódca Czeczenów.
Elon Musk nie skomentował tych doniesień. Przypomnijmy, że w sierpniu miliarder zdementował doniesienia, według których miał wręczyć Kadyrowowi prezent w postaci Cybertrucka.
Przywódca Czeczenów chwalił się, że Elon Musk podarował mu "Cyberbestię". Sprawę zaczęli komentować amerykańscy dziennikarze, m.in. Seth Abramson, który zwrócił uwagę, że pojazd Tesli jest "gotowy do zastosowań militarnych", a Rosja została objęta sankcjami. "Czy naprawdę jesteś tak upośledzony, że myślisz, że podarowałem Cybertrucka rosyjskiemu generałowi? To niesamowite" - skomentował Musk. W kolejnym wpisie miliarder dodał, że jest to przykład tego, "jak bardzo kłamią tradycyjne media".
Tesla Cybertruck to pojazd elektryczny, który rozpędza się do "setki" w 2,7 sekundy. Wersja "Cyberbestia" posiada szacowany zasięg 515 km. W drugiej wersji z napędem na cztery koła zasięg wynosi 547 km, a przy napędzie na tylne koła - 402 km.