Bitcoin we wtorek 29 października po godz. 9 był notowany po ok. 71 tys. dolarów. Od poprzedniego zamknięcia zaliczył wzrost o 1,5 proc. Kilka godzin wcześniej kurs bitcoina osiągnął nawet 71,5 tys. dolarów. Kryptowaluta jest obecnie najdroższa od początku czerwca 2024 r.
Kurs bitcoina rośnie wraz ze zbliżaniem się wyborów prezydenckich w USA, które odbędą się 5 listopada. Inwestorzy coraz mocniej obstawiają zwycięstwo Donalda Trumpa, który z kolei bardzo pozytywnie wyrażał się na temat cyfrowych walut, a nawet ogłaszał, że uczyni Stany Zjednoczone "kryptowalutową stolicą planety". Z kolei Kamala Harris wzywała do stworzenia ram regulacyjnych dla aktywów cyfrowych.
Jednak niektórzy traderzy prognozują, że pod koniec listopada bitcoin może umocnić się na poziomie nawet 80 tys. dolarów i to bez względu na to, kto wygra wybory w USA - pisała agencja Bloomberga.
Tuż przed amerykańskimi wyborami prezydenckimi drożeje również złoto i dolar. Złoto bije wszelkie rekordy, a we wtorek 29 października jest wyceniane na ok. 2750 dolarów za uncję. Z kolei kurs dolara jakiś czas temu przebił granicę 4 zł, a obecnie jest notowany po ok. 4,03 zł.
- Dolar się umacnia, a złoto zyskuje, co jest nielogiczne, bo korelacja złoto-dolar jest zawsze negatywna. Gdy dolar się umacnia, to złoto traci. Tym razem zyskuje i rośnie rentowność obligacji, co też zazwyczaj szkodzi złotu, ale nie tym razem - komentował w rozmowie z Next.gazeta.pl Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych w domu inwestycyjnym Xelion.