Rząd bierze się za strony dla dorosłych: Zgodnie z założeniami ustawy dostawcy stron pornograficznych będą odpowiedzialni za weryfikację wieku odbiorców. Odpowiednie rozwiązania technologiczne będzie musiał zapewnić właściciel danego serwisu, który zawiera treści dla dorosłych. Jeśli tego nie zrobi, będzie musiał liczyć się z konsekwencjami.
Blokowanie domen: Zgodnie z założeniami ustawy prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będzie posiadał narzędzie umożliwiające zablokowanie domen, które nie wprowadzą odpowiednich narzędzi weryfikacji wieku. - To znaczy dopisanie domen, które nie stosują się do naszych wytycznych, do rejestru domen prowadzonych przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową, więc jeżeli na poziomie NASK-u jakaś domena zostanie zablokowana, to po prostu dostępu do tej domeny nie będzie - wyjaśnił Michał Gramatyka.
"To będzie pierwsza bariera": Rozwiązania technologiczne dotyczące weryfikacji wieku nie będą mogły być biometryczne, ponieważ zawierają dane wrażliwe. - Nas interesuje tylko tyle, żeby ta technologia była skuteczna. To będzie pierwsza bariera, która oddziela dzieciaki od tego, co jest dla nich po prostu złe - stwierdził wiceminister cyfryzacji. Dodał, że projekt ustawy korzysta z wzorców anglosaskich. Michał Gramatyka powiedział, że na etapie konsultacji jest możliwość dopisania do projektu ustawy tzw. patostreamów.
Wyniki raportów: Projekt miałby zostać uchwalony w pierwszej połowie przyszłego roku. Według raportów przygotowanych przez NASK średnia wieku, w którym dzieci pierwszy raz widziały treści pornograficzne, wynosi niespełna 11 lat. Taką odpowiedź wskazało w ankiecie 59,9 proc. nastolatków. Z raportu wynika też, że rodzice większości badanych nie kontrolują, czy ich dzieci oglądają treści pornograficzne w Internecie.
Zobacz też: O podobnych rozwiązaniach w Wielkiej Brytanii czytaj w tekście pt. "Blokada pornografii w Internecie i rządowy klucz dostępu? Brytyjczycy na tym polegli".
Źródło:IAR