Dyrektor generalny Intela Lip-Bu Tan zapowiedział wprowadzenie oszczędności, zwłaszcza w zakresie inwestycji w nowe fabryki. W liście do pracowników podkreślił, że ostatnie miesiące były dużym wyzwaniem dla firmy. "W ciągu ostatnich kilku lat firma inwestowała zbyt dużo, zbyt wcześnie - bez odpowiedniego popytu" - napisał dyrektor. "W rezultacie nasza baza produkcyjna uległa niepotrzebnemu rozdrobnieniu i niepełnemu wykorzystaniu. Musimy skorygować kurs. W przyszłości będziemy stosować systematyczne podejście do rozbudowy naszych fabryk, w pełni dostosowane do potrzeb naszych klientów" - przekazał dyrektor firmy. "Mając to na uwadze, postanowiliśmy nie kontynuować wcześniej planowanych projektów w Niemczech i Polsce" - dodał.
Intel miał zbudować w Polsce wielką fabrykę, w której zatrudnienie miało znaleźć tysiące osób. Ministerstwo Cyfryzacji ogłaszało już nawet "zielone światło dla notyfikacji pomocy publicznej" od Komisji Europejskiej. We wrześniu 2024 roku budowę jednak wstrzymano na dwa lata. Jak się okazało, był to zwiastun całkowitego wygaszenie tej inwestycji w naszym kraju.
Lip-Bu Tan jednocześnie zapowiedział, że Intel będzie w sposób rozważny i zdyscyplinowany alokował kapitał. Dlatego też firma ma zamiast "skonsolidować zakłady montażowe i testowe w Kostaryce z większymi zakładami w Wietnamie i Malezji. Lip-Bu Tan dodał, że koncern jest nadał "głęboko zaangażowany w inwestycje w Stanach Zjednoczonych", jednak firma ma robić to w bardziej zdyscyplinowany sposób pod względem finansów. W tym celu Intel spowalnia budowę fabryki w Ohio, co ma zapewnić, że wydatki firmy zostaną dostosowane do popytu, przy jednoczesnym zachowaniu elastyczności i przyśpieszeniu rozwoju, który ma się opierać na pozyskiwaniu nowych klientów. Firma ponadto chce ożywić ekosystem Intel x86 oraz udoskonalić swoją strategię AI. Firma zamiast na szkoleniach i sprzęcie planuje bardziej skupić się na obszarach, które może zrewolucjonizować, jak wnioskowanie i sztuczna inteligencja oparta na agentach. "Naszym punktem wyjścia będą nowe rodzaje zadań stawianych przed sztuczną inteligencją. Następnie, w oparciu o ich wymagania, zaprojektujemy dedykowane oprogramowanie, systemy oraz układy krzemowe, które zapewnią naszym klientom najwyższą wartość i najlepsze rezultaty" - czytamy.
Wszystkie te informacje zostały przekazane w czwartek, po tym jak Intel opublikował wyniki za drugi kwartał 2025 roku. Przychody były na poziomie powyżej górnej granicy prognoz firmy i wyniosły 12,9 mld dolarów, o 100 mln więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Mimo tego pozostałe wskaźniki, były na znacznie gorszym poziomie. Firma zanotowała stratę na poziomie 2,9 mld dol., co jest wynikiem o 81 proc. gorszym niż w drugim kwartale 2024 roku.
W kwietniu media informowały, że pracę w firmie straci 21 tys. osób, około 20 proc. wszystkich zatrudnionych. Teraz Intel potwierdził zwolnienia, które będą tylko nieco mniejsze, bo firma zwolni 15 proc. swoich kadr i planuje zakończyć rok z zatrudnieniem na poziomie 75 tys. osób. "W drugim kwartale zakończyliśmy znaczną część redukcji zatrudnienia, optymalizując w ten sposób liczbę szczebli zarządzania o około 50 proc.. Jesteśmy również na dobrej drodze do wdrożenia naszej polityki powrotu do biura we wrześniu, a nasze oddziały kończą niezbędne usprawnienia, które pozwolą nam działać z pełną wydajnością" - czytamy.
Czytaj też: Intel wstrzymał budowę fabryki w Polsce. Miliardy z dotacji od rządu mogą pójść na inny cel
Źródła: IAR, Intel