Od 2019 r. Nexperia należała do chińskiej grupy Wingtech Technology. Teraz chińskie władze chcą, aby w sprawę zaangażowały się niemieckie władze.
Nacjonalizacja przez Holandię Nexperii, spowodowała wstrzymanie dostaw komponentów do produkcji półprzewodników z Chin. Władze Holandii decyzję o przejęciu prywatnej fabryki tłumaczyły zagrożeniem dla bezpieczeństwa gospodarczego Unii Europejskiej. Pojawiły się bowiem doniesienia, że Chińczycy zamierzają wycofać produkcję z Europy. Holendrzy uznali, że istnieje realne ryzyko niekontrolowanego transferu kluczowej wiedzy i technologii do Chin, co mogłoby zagrozić strategicznym interesom kraju i całej Unii Europejskiej. W reakcji Chiny wstrzymały dostawy, a zapasy zaczęły topnieć. Ucierpiały m.in. niemieckie koncerny.
Z relacji chińskich mediów wynika, że w ostatnim czasie doszło do rozmowy telefonicznej ministrów gospodarki Chin i Niemiec. W trakcie konwersacji chiński minister Wang Wentao miał apelować do władz w Berlinie o pomoc w odzyskaniu kontroli nad zakładem w Holandii. Tym samym, jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, Chiny po raz pierwszy poprosiły inny kraj o zaangażowanie się w sprawę. Nie po raz pierwszy poprosiły jednak Niemcy o pomoc w obronie interesów Chin w Unii Europejskiej. Wcześniej Pekin chciał, aby niemieckie władze pomogły w zniesieniu unijnych ceł na chińskie auta elektryczne.
8 listopada informowaliśmy, że kanclerz Niemiec Friedrich Merz zlecił rozmowy na poziomie gospodarczym i dyplomatycznym z Holandią i Chinami. Z kolei jeden z członków zarządu Volkswagena odpowiedzialny za współpracę z Chinami, przekazał dziennikowi "Handelsblatt", że resort handlu w Pekinie zdjął już warunkowo niemiecki koncern z listy firm objętych zakazem eksportu półprzewodników.
Nexperia z siedzibą w Nijmegen ma swoje korzenie w holenderskim koncernie technologicznym Philips. To z tej firmy została wydzielona. W 2019 r. spółka została w całości przejęta przez chińską grupę Wingtech Technology.
13 października 2025 r. rząd Holandii zdecydował o nacjonalizacji firmy. W ramach przejęcia kontroli zawieszono prezesa firmy, Zhanga Xuezhenga, a akcje spółki trafiły pod zarząd powierniczy. Rząd uzyskał też prawo do blokowania lub cofania decyzji zarządu. Pekin nie pozostał dłużny. Chińskie Ministerstwo Handlu odpowiedziało na działania Hagi, wprowadzając ograniczenia w eksporcie niektórych produktów i komponentów wytwarzanych przez Nexperię w Chinach. Więcej w artykule "Rebelia w Nexperii. Chiński oddział ignoruje polecenia z Holandii. Branży moto grozi katastrofa?".