Użytkownicy popularnych platform streamingowych, m.in. Disney, dostają wiadomości o rzekomym zawieszeniu konta oraz konieczności pilnej aktualizacji danych płatności - informuje Śląska Policja. Kliknięcie załączonego linku może jednak skutkować utratą danych do logowania lub pieniędzy z konta bankowego. "To próba wyłudzenia danych i pieniędzy" - ostrzegają policjanci.
Maile lub SMS-y wyglądają niepozornie. Na pierwszy rzut oka przypominają nawet oficjalną korespondencję z platform streamingowych oferujących dostęp do filmów i seriali. W samej treści pojawia się informacja o zawieszeniu subskrypcji oraz konieczności pilnej aktualizacji danych płatniczych. I to powinno budzić nasz niepokój. Zwłaszcza że nadawcy informują o rzekomej opłacie za zamknięcie konta, jeśli użytkownik nie podejmie działania w określonym czasie.
"Często w takich wiadomościach pojawiają się także pozorne wyjaśnienia problemu, np. informacja o wygasłej karcie, braku środków na koncie czy zmianie adresu rozliczeniowego. Ma to wzbudzić poczucie pilności i skłonić odbiorcę do szybkiego działania bez dokładnej weryfikacji wiadomości" - wyjaśnia Śląska Policja.
W wiadomości załączony jest przycisk lub link z komunikatem "Zaktualizuj moje konto". W rzeczywistości jednak nic z tym kontem nie ma wspólnego. Po jego kliknięciu użytkownik zostaje przekierowany na fałszywą stronę internetową, która jest łudząco podobna do prawdziwego panelu logowania. "Tam przestępcy próbują wyłudzić dane do logowania, numery kart płatniczych lub inne dane finansowe" - ostrzegają policjanci.
Cyberprzestępcy często działają w ten sposób. Niedawno do podobnych prób wyłudzenia konta dochodziło na Facebooku. Z potencjalnymi ofiarami kontaktowano się przez Messenger, a nadawca podszywał się pod administrację serwisu Facebook. Nazwa i użyte w profilu zdjęcie mają sugerować oficjalne konto Meta, ale w rzeczywistości zupełnie tak nie było.
- Treść informuje o planowanej blokadzie konta, a powodem ma być rzekoma podejrzana aktywność - "oszustwo i nękanie". Jednocześnie mowa też o podejrzeniu, że konto zostało zhakowane. Żeby powstrzymać blokadę, konieczna ma być weryfikacja informacji. W tym celu podany jest link, który mamy kliknąć - mówi Magdalena Dziegieć, młodsza specjalistka ds. cyberbezpieczeństwa. - Rzecz w tym, że łącze przenosi na fałszywą stronę, która podszywa się pod Facebooka i ma na celu wyłudzenie danych - przede wszystkim loginu i hasła - dodaje.
Oszuści podszywają się już tak naprawdę pod wszystkie znane marki. Dlatego tym bardziej trzeba zachować czujność. Policjanci radzą, by:
Przeczytaj też: "Meta chce zwolnić 15 tys. osób. Zastąpi ich AI".