Niemcy. Historyczne załamanie gospodarcze. PKB w II kwartale spadł o ponad 11 proc.

Koronakryzys wtrącił niemiecką gospodarkę w głęboką recesję. W drugim kwartale jej wydajność dramatycznie spadła. Są jednak także pierwsze sygnały zmian na lepsze.

Niemiecka gospodarka pogrążona jest w kryzysie. W drugim kwartale PKB spadł o 10,1 proc. w porównaniu z sytuacją w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku. Poinformował o tym w czwartek 30 lipca Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden. Jest to najsilniejsze kwartalne załamanie gospodarcze w RFN od 1970 roku, w którym rozpoczęto statystyczną analizę tego zjawiska. Już na początku roku wydajność gospodarki wyraźnie się zmniejszyła.

Niemcy: historyczne załamanie PKB

Jak podał Federalny Urząd Statystyczny, w drugim kwartale tego roku niemiecki eksport oraz import towarów i usług uległ wyraźnemu załamaniu. To samo dotyczy konsumpcji na rynku wewnętrznym oraz inwestycji w przemyśle w nowe maszyny i urządzenia. Zwiększyły się natomiast wydatki na konsumpcję z kasy państwowej.

W porównaniu z rokiem ubiegłym wydajność niemieckiej gospodarki spadła o 11,7 proc. w skali kwartalnej. Do tej pory z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia tylko podczas światowego kryzysu gospodarczego i finansowego. W drugim kwartale 2009 roku podobny spadek wyniósł 7,9 proc.

A jednak "wyraźne oznaki ożywienia"

Niemieccy ekonomiści wychodzą z założenia, że koniunktura ożywi się w drugim półroczu, o ile pandemia koronawirusa ponownie się nie nasili. Wprowadzone ograniczenia z powodu pandemii zaczęto od maja stopniowo rozluźniać. Według Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych (DIW) obecnie mamy już do czynienia z "wyraźnymi oznakami ożywienia". Upłyną jednak przynajmniej dwa lata zanim niemiecka gospodarka otrząśnie się w pełni z załamania w drugim kwartale tego roku.

Niemiecki Bank Federalny uważa, że kulminacyjny punkt załamania się aktywności gospodarczej w kraju przypadł na kwiecień i od tego czasu gospodarka się odradza, a w drugim półroczu ten proces powinien ulec przyspieszeniu. "Przyczynią się do tego uchwalone pakiety pomocowe", stwierdzają analitycy Bundesbanku w swoim najnowszym raporcie miesięcznym. Na bieżący i przyszły rok rząd federalny przyjął pakiet koniunkturalny w łącznej wysokości 130 mld euro. W ramach rządowych działań pomocowych obniżono między innymi na pół roku podatek VAT z 19 na 16 procent, co ma ożywić popyt na rynku wewnętrznym.

W opinii analityków instytutu GfK posunięcia te przynoszą już pierwsze skutki. "Wyraźnie wzrosła gotowość konsumentów do robienia zakupów", stwierdza w lipcowym raporcie badacz postaw konsumentów Rolf Buerkl z GfK. Jego zdaniem Niemcy "ponownie zaczynają nabywać droższe artykuły i nie stronią dłużej od większych wydatków na dobra trwałe, co dopomoże koniunkturze". W lipcu, po raz trzeci w kolejnych miesiącach, poprawie uległ także indeks Ifo, obrazujący nastroje niemieckich przedsiębiorców. Mimo to rząd w Berlinie stoi na stanowisku, że Niemcy przeżywają w tym roku najsilniejszą recesję w ich powojennej historii i liczy się ze spadkiem PKB o 6,3 proc.

Zobacz wideo Szkoły nie są gotowe na drugą falę pandemii. Krytyczna ocena nauczycieli