"Die Welt" o Nord Stream 2: Rosyjski szantaż i bezsilna UE

Dzieje się to, przed czym od dawna ostrzegali krytycy Nord Stream 2 - pisze komentator "Die Welt". Jednocześnie wzywa niemiecką socjaldemokrację do zmiany podejścia do Rosji.

Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl. 

Zobacz wideo Czy jesteśmy skazani na droższą energię?

"Unia Europejska marzy o tym, aby przynajmniej we własnym sąsiedztwie być siłą gwarantującą porządek. Zamiast tego jesteśmy świadkami nie tylko kolejnych skandalicznych przypadków łamania prawa międzynarodowego przez zagrażającą pokojowi w Europie Rosję. Tuż przed zimą doświadczamy też własnej bezsilności i zależności od rosyjskich dostaw energii" - czytamy w komentarzu opublikowanym w środę (13.10.2021) w niemieckim dzienniku "Die Welt".

Kryzys energetyczny w Europie. Zdjęcie ilustracyjne: port w Antwerpii, Belgia.Przed nami trudna dekada. "To będzie czas drogiej energii, wszędzie"

Kryzys gazowy w Europie. Niemiecka praca pisze o Nord Stream 2

Zdaniem autora tekstu, istnieje wiele powodów obecnych horrendalnych cen energii, ale są one także wynikiem rosyjskiej polityki ograniczania podaży. "Moskwa w coraz bardziej otwarty sposób daje też do zrozumienia, że mogłaby rozwiązać europejskie problemy gazowe, jeśli UE zmieni swoją politykę w jej kierunku. To dokładnie ten rodzaj szantażu, przed którym od początku ostrzegali krytycy gazociągu Nord Stream 2".

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un przemawia podczas wystawy systemów uzbrojenia w Pjongjangu w Korei Północnej, 11 października 2021 r.Tajemnicza postać w składzie wojsk Korei Północnej [GALERIA]

Nostalgiczne odruchy wobec Moskwy

Komentator gazety wzywa socjaldemokratyczną partię SPD, która najpewniej utworzy przyszły niemiecki rząd, do zmiany swojego podejścia do Rosji. Zarzuca socjaldemokratom kierowanie się nostalgicznym odruchem bazującym na opacznie rozumianej Ostpolitik kanclerza Willy'ego Brandta. "Nadszedł najwyższy czas, aby socjaldemokraci w końcu przyjęli bardziej krytyczną postawę wobec Moskwy i mocniej brali pod uwagę interesy państw pomiędzy Berlinem a Moskwą".

Jacek Sasin podczas wystąpienia w SejmieW Sejmie awantura o ceny gazu. Sasin wskazuje winnego. Tak, znowu Tusk

Jak czytamy, potencjalni partnerzy koalicyjni SPD w przyszłym rządzie - czyli Zieloni i liberalna FDP - w bardziej trzeźwy sposób patrzą na neoimperialistyczną politykę Władimira Putina. "Podczas rozmów koalicyjnych Zieloni i FDP powinni naciskać na Olafa Scholza, aby uwolnił się od polityki przypochlebiania się Moskwie i od wpływów ostatniego socjaldemokratycznego kanclerza Gerharda Schroedera, którego proputinowski lobbying jest żenujący nie tylko dla SPD, ale i całych Niemiec". Komentator gazety dodaje, że "schroederyzacja" stała się już w całej Europie określeniem stanu, w którym autorytarne reżimy kupują sobie wpływ na demokrację.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

 
Więcej o: