Von der Leyen i Scholz chcą planu Marshalla dla Ukrainy. "Wyzwanie gigantyczne"

Szefowa Komisji Europejskiej i kanclerz Niemiec apelują o utworzenie nowego planu Marshalla dla Ukrainy. "Wyzwanie jest gigantyczne. Musimy zabrać się za to wszyscy razem" - przekonują.
Zobacz wideo "Putin postawił wszystko na jedną kartę. Dał ostatnią szansę generałom"

"Odwaga Ukrainek i Ukraińców w obliczu rosyjskiego napadu na ich kraj jest imponująca. Tak jak ich wytrwałość i twardość. I właśnie ta ukraińska odwaga sprowadza nas 25 października [wtorek - red.] do Berlina. Razem z ekspertami chcemy tam dyskutować o tym, jak społeczność międzynarodowa najlepiej może pomóc i wesprzeć Ukrainę w odbudowie" - piszą szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i kanclerz Niemiec Olaf Scholz we wspólnym artykule opublikowanym w poniedziałkowym wydaniu gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

We wtorek w niemieckiej stolicy odbędzie się międzynarodowa konferencja, podczas której eksperci oraz europejscy politycy zastanawiać się będą nad najskuteczniejszymi formami pomocy dla wyniszczonej wojną Ukrainy. "To, jaki kształt będzie miała odbudowa, określi jakim państwem Ukraina będzie w przyszłości. Państwem prawa z silnymi instytucjami? Dynamiczną i nowoczesną gospodarką? Żywotną demokracją należącą do Europy? Nawet jeśli powinno się zachować ostrożność, sięgając po historyczne porównania, to chodzi tu o ni mniej, ni więcej o to, aby stworzyć nowy plan Marshalla XXI wieku. To zadanie dla całych generacji, które teraz trzeba zacząć" - czytamy. 

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

China Party Congress What NextWzrost PKB Chin wyższy od prognoz. Ale 'coś tu śmierdzi'

Dać perspektywę

Ursula von der Leyen i Olaf Scholz przypominają, że społeczność międzynarodowa udzieliła już Ukrainie dużego finansowego wsparcia, którego wartość przekracza 35 miliardów euro. Środki te mają zaspokoić doraźne potrzeby kraju: "aby mimo wojny nadal funkcjonowała administracja. Żeby nauczyciele, policjanci, lekarze i żołnierze otrzymywali wynagrodzenie, a opieka medyczna była zapewniona".

Ale, jak czytamy, obok tej pomocy trzeba już teraz myśleć o odbudowie Ukrainy, nawet jeśli pokoju nie widać jeszcze na horyzoncie. "Odbudowa zniszczonych budynków mieszkalnych, szkół, ulic, mostów, infrastruktury i sieci energetycznych, tym wszystkim musimy zająć się już teraz, aby kraj szybko stanął na nogi. Bo Ukraina potrzebuje perspektywy, że gdy tylko wojna się skończy, będzie mogła gospodarczo znowu ruszyć do przodu" - zaznaczają.

Szefowa Komisji Europejskiej i kanclerz Niemiec podkreślają, że wyzwanie jest gigantyczne. Bank Światowy szacuje dotychczasowe szkody wojenne na 350 miliardów euro. Jak czytamy, ani Ukraina, ani jej pojedynczy partnerzy nie poradzą sobie z tym wyzwaniem samodzielnie. "Musimy zabrać się za to wszyscy razem - UE, G7 i nasi partnerzy" - twierdzą.

Scholz i von der Leyen podkreślają, że gotowość do pomocy i zaangażowania, także ze strony prywatnych inwestorów, będzie tym większa, im jaśniejsze będzie to, jak środki pomocowe zostaną wykorzystane: "dlatego razem z naszymi przyjaciółmi w Ukrainie będziemy kłaść nacisk na to, aby wsparcie docierało tam, gdzie jest najbardziej potrzebne".

Wsparcie też we własnym interesie

Jak czytamy, duża rola w całym procesie przypada Unii Europejskiej. "Od lata Ukraina jest kandydatem do UE. Droga odbudowy jest zatem także ścieżką Ukrainy do Unii Europejskiej. Chodzi także o to, aby gospodarka była nastawiona na zrównoważony rozwój i cyfryzację. Bo to jest gospodarka przyszłości. Chodzi o to, aby zachować najwyższe standardy praworządności i utworzyć efektywne instytucje do zwalczania korupcji. Bo są to wartości symbolizujące Europę i które pomogą zdobyć zaufanie inwestorów i darczyńców" - podkreślają.

Przewodnicząca KE i szef niemieckiego rządu dodają, że wsparcie dla Ukrainy jest nie tylko słuszne: "leży ono także w naszym własnym interesie". Jak piszą, Ukraina walczy nie tylko o swoją suwerenność i integralność terytorialną, ale stawia też tamę zapędom Władimira Putina, który chce przemocą przesuwać granice i sprowadzać wojnę i zniszczenie na swoich sąsiadów. "Ukraina broni też bazującego na zasadach porządku międzynarodowego, będącego podstawą naszego pokojowego współistnienia i dobrobytu na całym świecie. Gdy wspieramy Ukrainę, budujemy naszą przyszłość i tę wspólnej Europy" - czytamy.

Wywiady SroczyńskiegoW roku wyborczym PiS wytrzaśnie pieniądze spod ziemi? "Nie wytrzaśnie"

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 
Więcej o: