Chcą zmniejszyć ich majątek aż o połowę. Pokazali plan. "Myślimy tak: Nie powinno być miliarderów"

"Nie powinno być miliarderów" - postuluje Partia Lewicy i na dwa tygodnie przed wyborami do Bundestagu przedstawia propozycje podatkowe, które mają zmusić bogatych do płacenia.
Donald Trump i Elon Musk - zdjęcie ilustracyjne
Fot. REUTERS/Carlos Barria

Podczas kampanii wyborczej Partia Lewicy przedstawiła pięciopunktowy plan zmniejszenia o połowę majątku niemieckich miliarderów w ciągu najbliższych dziesięciu lat. "Myślimy tak: Nie powinno być miliarderów" – głosi dokument autorstwa lidera partii Jana van Akena, o którym jako pierwszy poinformował dziennik "Handelsblatt" i który został przyjęty przez zarząd partii w sobotę (08.02.2025).

Zobacz wideo Kosmiczny wyścig miliarderów. Rakieta Bezosa zawiodła

Podatek majątkowy z rosnącą stawką

W dokumencie Partia Lewicy wzywa do przywrócenia podatku od majątku, jednorazowego podatku od majątku dla bogatych i dalszego zaostrzenia podatków. Dodatkowe dochody powinny zostać przeznaczone na przykład na edukację i lokalny transport publiczny.

Partia Lewica chce wprowadzenia w Niemczech podatku majątkowego z rosnącą stawką: jeden procent byłby płatny rocznie od aktywów w wysokości miliona euro lub więcej, a pięć procent od aktywów w wysokości 50 milionów euro lub więcej. Aktywa powyżej miliarda euro byłyby opodatkowane stawką 12-procentową. 

Projekt partii Lewica obejmuje również jednorazowy podatek dla 0,7 procent najbogatszych obywateli. W przypadku aktywów powyżej dwóch milionów euro, podatek ten ma zacząć się od dziesięciu procent, z planowanym wzrostem stawek do 30 procent dla wyższych aktywów.

Większe opodatkowanie dużych spadków

Stawka podatkowa dla szczególnie dużych spadków i tak zwany podatek majątkowy od szczególnie wysokich dochodów również mają wzrosnąć. Od rocznego dochodu w wysokości 250 tys. euro podatek majątkowy miałby wynieść 60 procent, a od miliona euro 75 procent.

Zyski kapitałowe nie powinny być więcej opodatkowane stawką ryczałtową w wysokości 25 procent, ale rosnąco, tak jak dochody z pracy. Jan van Aken z partii Lewica uzasadnia swoją propozycję także odniesieniem do USA: "Nowa administracja waszyngtońska składa się z superbogatych i prawicowców, którzy zrobią wszystko, aby zabezpieczyć swoje bogactwo i władzę".

Także w Niemczech superbogaci ludzie wykorzystują swoje pieniądze, aby uzyskać wpływy w polityce, jak skrytykował Jan van Aken. Partia Lewica obawia się, czy uda się jej ponownie wejść do Bundestagu, ale ostatnio odnotowała pewne zyski w sondażach i poparcie dla niej wynosi obecnie od pięciu do sześciu procent głosów. 

 

(DPA/jak)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o: