Służby weszły do Deutsche Banku. W tle powiązania w rosyjskim oligarchą

Deutsche Bank na celowniku śledczych w związku z podejrzeniem prania brudnych pieniędzy. Przeszukano budynki we Frankfurcie nad Menem i w Berlinie. Sprawa ma dotyczyć rosyjskiego oligarchy Romana Abramowicza.
Deutsche Bank
Fot. PixelBiss / Shutterstock

Z powodu podejrzenia prania brudnych pieniędzy śledczy przeszukali w środę, 28 stycznia, siedzibę banku we Frankfurcie oraz oddział  w Berlinie. Stało się to dokładnie w przeddzień ogłoszenia wyników finansowych notowanej na giełdzie spółki za 2025 rok. Zarzuty dotyczą niezidentyfikowanych dotąd przełożonych i pracowników - poinformowała prokuratura we Frankfurcie.

Prokuratura we Frankfurcie nad Menem, specjalizująca się w tzw. przestępczości białych kołnierzyków, prowadzi śledztwo wspólnie z Federalnym Urzędem Policji Kryminalnej (BKA). Tłem śledztwa są dawne relacje biznesowe banku z firmami zagranicznymi, które same są podejrzane o pranie brudnych pieniędzy.

Według śledczych przeszukania miały na celu zabezpieczenie dodatkowych dowodów. Według informacji portalu internetowego tygodnika "Der Spiegel" krótko po godzinie 10:00 do siedziby banku w centrum Frankfurtu weszło około 30 śledczych w cywilu.

Publikacja raportu w cieniu śledztwa

Po upublicznieniu informacji o nalocie śledczych cena akcji Deutsche Bank na giełdzie spadła o około 3 procent. Prezentacja wyników finansowych spółki notowanej na DAX zaplanowana na czwartek (29.01.) znalazła się w cieniu akcji śledczych. Wprawdzie analitycy spodziewają się, że bank znacznie zwiększył swoje zyski w 2025 roku do prawie 6 miliardów euro, jednak prezes Deutsche Bank Christian Sewing stoi teraz w obliczu krytycznych pytań dotyczących przeszukania w banku.

Dokładny powód akcji początkowo pozostawał niejasny. - Nie możemy udzielić dalszych informacji na temat tła relacji biznesowych, transakcji przeprowadzanych za pośrednictwem Deutsche Bank AG i ich zakresu ani samych spółek - oświadczył rzecznik prokuratury.

Rzecznik Deutsche Bank potwierdził przeprowadzone przeszukania, nie podając jednak dalszych szczegółów: - Potwierdzamy, że prokuratura we Frankfurcie prowadzi obecnie operację w siedzibie Deutsche Bank - oświadczył rzecznik. - Bank w pełni współpracuje z prokuraturą. Prosimy o zrozumienie, że nie możemy udzielić dalszych komentarzy.

Zobacz wideo Niemcy, by utrzymać dobrobyt, muszą się dogadać z Rosją, ponad Polską

Nie pierwszy raz

Zarzuty dotyczące niedostatecznej czujności w kwestii prania brudnych pieniędzy i zbyt późnego zgłaszania podejrzeń wielokrotnie przysparzały już Deutsche Bank kłopotów. Na przykład pod koniec kwietnia 2022 r. śledczy prokuratury, Federalnego Urzędu Kryminalnego i Federalnego Urzędu Nadzoru Finansowego (Bafin) przeprowadzili rewizję w centrali banku we Frankfurcie.

Pracownicy banku są prawnie zobowiązani do niezwłocznego zgłaszania wszelkich podejrzeń wobec klientów zamierzających prać pieniądze pochodzące z działalności przestępczej lub podejrzenia, że transakcje są związane z finansowaniem terroryzmu. Zgłoszenia dotyczące podejrzanych działań często dotyczą sektora tzw. banków korespondentów. Deutsche Bank, dzięki swojemu globalnemu zasięgowi, pomaga w ten sposób innym instytucjom finansowym w przetwarzaniu płatności.

W tle rosyjski oligarcha

Urząd Nadzoru Finansowego (BaFin) tymczasowo przydzielił bankowi specjalnego przedstawiciela, który monitorował postępy w walce z praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu - było to pierwsze tego typu działanie w niemieckim sektorze bankowym. Specjalny przedstawiciel został jednak odwołany pod koniec 2024 roku.

Dziennik "Süddeutsche Zeitung" poinformował, że przeszukania w Deutsche Bank miały związek z rosyjskim oligarchą Romanem Abramowiczem, objętym sankcjami UE. Według gazety bank rzekomo zbyt późno przekazał władzom jeden lub więcej raportów o podejrzanej działalności związanej z firmami oligarchy.

(DPA, AFP/stef)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 
Więcej o: