Epidemia koronawirusa o 1/4 obniżyła chińskie emisje CO2. Ale efekt może "odbić"

Wpływ epidemii koronawirusa na chińską gospodarkę jest tak duży, że doprowadził do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla o około 25 proc. Jednak efekt może nie być trwały, zależnie od tego, jak władze zdecydują się wychodzić z kryzysu i jakie będą długofalowe skutki epidemii dla gospodarki.

Do 2118 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Chinach. Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała o najniższej liczbie nowych zarażeń od prawie miesiąca. W środę wykryto niespełna 400 przypadków zarażenia patogenem. Ponownie zmieniono jednak metodologię statystyk choroby. W całych Chinach zarażonych jest ponad 74500 osób.

Epidemia trwa od grudnia, a w styczniu wprowadzono daleko idące środki mające zatrzymać chorobę. Ograniczono transport wewnątrz Chin i do kraju, częściowa kwarantanną objęto niektóre miasta, ludziom kazano zostawać w domach. Przez pewien czas te ograniczenia nakładały się na okres chińskiego nowego roku. To czas wakacji dla dużej części społeczeństwa, podróży do bliskich i zwolnienia przemysłu. To co roku odbija się na emisjach dwutlenku węgla Chin, które spadają na okres nowego roku i rosną z powrotem po jego zakończeniu. 

Jednak tym razem - opisuje serwis carbonbrief.org - emisje CO2 wcale nie zaczęły rosnąć i jak na razie pozostają na niskim poziomie. To z powodu ograniczeń związanych z epidemią, co przekłada się na o wiele niższe zapotrzebowanie na elektryczność i ograniczenie funkcjonowania przemysłu - podaje portal. Z tego powodu Chiny emitują teraz o 1/4 mniej dwutlenku węgla, niż wynosiłaby emisja w normalnej sytuacji. 

Chiny są największym na świecie emiterem gazów cieplarnianych (choć daleko im do największych w przeliczeniu na mieszkańca). Jednak chwilowe obniżenie emisji CO2 wcale nie musi przełożyć się na ich zmniejszenie w skali roku. Po opanowaniu epidemii władze mogą podjąć działania stymulujące gospodarkę, by nadrobić straty, co może wręcz doprowadzić do wzrostu produkcji dwutlenku węgla. Z drugiej strony jeśli dojdzie do dłuższego spowolnienia gospodarczego m.in. z powodu niezapłaconych pensji za okres wyłączenia fabryk, efekt może być trwalszy. 

Zobacz wideo: "Pogoda zwariowała nie bez powodu. Mamy kryzys klimatyczny"

Zobacz wideo