UE przyspiesza z redukcją CO2. "Polski rząd musi przestać udawać. Nie stać nas na szukanie furtek"

Czwartkowy szczyt przywódców UE przyniósł rozstrzygnięcia dotyczące środowiska. Kraje Unii chcą przyspieszyć proces dekarbonizacji. Koalicja Klimatyczna, jedna z organizacji walczących o poprawę stanu klimatu, wzywa rząd, by deklaracje przełożyły się na działania.

Podczas szczytu omawiano nie tylko kwestie budżetowe. Kraje Unii Europejskiej porozumiały się w sprawie nowego celu klimatycznego na rok 2030. Do ustaleń doszło w przeddzień piątej rocznicy podpisania Porozumienia Paryskiego. 

Nowe ustalenia komentują organizacje ekologiczne. Wśród nich Koalicja Klimatyczna. "Na szczycie Rady Europejskiej przywódcy UE przyjęli nowy unijny cel redukcji emisji gazów cieplarnianych - 55 proc. do 2030 roku. Podniesienie celu było koniecznością w świetle pogłębiającego się kryzysu klimatycznego" - czytamy w komunikacie organizacji.

Jej eksperci wskazują, że choć z punktu widzenia nauki cel redukcyjny powinien być wyższy, to teraz Unia Europejska może wypełnić zobowiązanie przyjęte pięć lat temu w Paryżu i przedstawić wyższy cel na forum międzynarodowym. Oznacza to także konieczność zdecydowanego przyśpieszenia działań służących redukcji emisji w krajach członkowskich, w tym także w Polsce.

Ursula von der LeyenSzefowa KE chce zwiększenia redukcji emisji CO2

Eksperci o nowym celu redukcji dwutlenku węgla: Polski rząd musi brać udział konstruktywny udział w procesie

"Teraz kiedy decyzja o podniesieniu celu klimatycznego zapadła, polski rząd musi przestać udawać, że to inne kraje będą intensyfikować działania, a nasz może dochodzić do celów w swoim tempie" - czytamy w komunikacie. "W najbliższych miesiącach i latach będą trwały intensywne prace nad całą architekturą polityki klimatycznej, przekładaniem podniesionych celów na konkretne regulacje, a następnie na działania. Polska musi brać w nich udział w sposób konstruktywny" - dodają eksperci organizacji.

- Nie stać nas już na dalsze stosowanie taktyki opóźniania implementacji dyrektyw, na przedłużanie zależności od paliw kopalnych czy szukanie furtek do wykorzystania unijnych funduszy na inwestycje niezgodne z celem neutralności klimatycznej – komentuje Urszula Stefanowicz, ekspertka Koalicji Klimatycznej. 

Wielka Brytania ogłasza nowy plan redukcji CO2Johnson ogłasza nowy plan walki z CO2. "Możemy zmniejszyć emisję"

Zobacz wideo Zielona transformacja w UE. "To inwestycje, które nam się zwrócą"

"Rząd musi przestać być zakładnikiem"

Eksperci organizacji podkreślają, że rząd musi w końcu przestać być zakładnikiem związków zawodowych oraz lobby górniczo-energetycznego i powiedzieć jasno i otwarcie: kończymy ze spalaniem węgla w celach energetycznych w ciągu dekady, a mamienie górników utrzymaniem kopalń węgla do 2049 roku było mrzonką.

Czytaj też: Tesla musiała wstrzymać budowę gigafabryki w Niemczech. Wszystkiemu winne hibernujące węże

Organizacja wzywa rząd do jak najpilniejszego opracowania Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu. "To będzie miernikiem, czy rząd poważnie traktuje swoje zobowiązania, czy dalej będzie próbował bawić się w greenwashing" - czytamy w komunikacie. - Na to drugie jako społeczeństwo, nie możemy pozwolić – zaznacza Krzysztof Jędrzejewski, rzecznik polityczny Koalicji Klimatycznej.