Łasice z Kolorado dostały eksperymentalną szczepionkę na COVID-19. Gatunek jest na skraju wymarcia

Na długo przed startem programu szczepień na COVID-19 dla ludzi, eksperymentalne szczepionki dostała grupa... tchórzy czarnołapych z Kolorado. To gatunek z rodziny łasicowatych, który został o włos ocalony przed wymarciem. Koronawirus u zwierząt - jak np. norek w hodowlach - stanowi zagrożenie dla ludzi. Jednak w tym przypadku chodziło o zabezpieczenie narażonego gatunku zwierząt.
Zobacz wideo Arktyczny lód umiera, stężenie CO2 jest rekordowe. Klimat wszedł do wielkiej polityki. "Tabelka w excelu przekonuje" [Oko na świat]

Tchórz czarnołapy to jeden z najbardziej zagrożonych gatunków Ameryki Północnej. W 1979 roku uznano je za wymarłe. Z czasem okryto małą grupę w stanie Wyoming. Większość znalezionych tchórzy zmarła z powodu chorób i tylko dzięki wyizolowaniu 18 z nich przez biologów udało się uratować gatunek. 

Po latach odbudowano część populacji, ale wciąż jest ona niewielka, a gatunek znajduje się na liście zagrożonych wyginięciem. Dlatego naukowcy postanowili zabezpieczyć go przed nowym zagrożeniem - pandemią COVID-19. 

Zdjęcie ilustracyjneJak działają szczepionki? Co znajduje się w ich składzie?

Szczepionki dla zwierząt 

Koronawirus wywołujący COVID-19 przeszedł na ludzi od zwierząt - wśród hipotez naukowców pojawiają się nietoperze oraz łuskowcowce. Wiadomo także, że wirusem mogą zakazić się inne zwierzęta. W wielu krajach odkryto go u norek hodowanych na futra. Z obawy przed rozprzestrzenianiem się wirusa wśród pracowników - a szczególnie przed mutacją, jaka może zajść przy przechodzeniu wirusa między gatunkami - niektóre państwa zdecydowały się na masowe wybijanie zwierząt.

By zminimalizować to zagrożenie bez masowego zabijania, zaczęto opracowywanie szczepionek dla zwierząt hodowlanych i domowych, w tym norek. Testy takiej szczepionki prowadzono m.in. w Rosji.

Z kolei w USA już latem 2020 roku zaszczepiono eksperymentalnym preparatem 120 tchórzy czarnołapych - poinformowały w ubiegłym tygodniu amerykańskie media. Jak opisuje "Denver Post", w tym wypadku chodzi nie tyle o ochronę ludzi, ile samych zwierząt ze względu na ich niewielką i wrażliwą populację. Ponieważ populacja wywodzi się z niewielkiej liczby uratowanych osobników, są bardzo zbliżone genetycznie. To sprawia, że mają słaby system odpornościowy i są wrażliwe na choroby zakaźne - tłumaczą cytowani przez serwis eksperci. Nie ma co prawda dowodów na to, jak groźny dla tchórzy jest ten koronawirus. Jednak biorąc pod uwagę, że są blisko spokrewnione z norkami, badacze obawiają się, iż choroba może być dla nich poważnym zagrożeniem. 

Zdjęcie ilustracyjneCzy szczepionki są bezpieczne? WHO odpowiada na najważniejsze pytania

Eksperymentalnym preparatem zaszczepiono 120 z 180 zwierząt w jednej z hodowli. Nie zaobserwowano efektów ubocznych, ale na razie nie wiadomo, czy szczepionka działa. Zakażeń koronawirusem w hodowli jak na razie nie było. Całkowita populacja tchórzy czarnołapych w hodowlach i na wolności szacowana jest na mniej niż dwa tysiące osobników.