W zeszłym tygodniu Senat podjął uchwałę ws. odrzucenia specustawy dot. pozyskania gruntów leśnych pod inwestycje. Ustawa jest nazywana "lex Izera", bo w miejscu wyciętych lasów w Jaworznie ma powstać fabryka polskich samochodów elektrycznych Izera.
W środę Sejm odrzucił uchwałę Senatu. "Za" głosowało 233 posłów, a przeciw odrzuceniu - 216. Trzech parlamentarzystów się wstrzymało. "Wstyd! Sejmowa większość PiS po raz kolejny rozjechała przyrodę i prawa obywateli, przegłosowując 'lex Izera', wbrew opinii Senatu. To arogancja władzy w najgorszej postaci" - zaznacza Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.
Uchwała Senatu została odrzucona głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski oraz większości Porozumienia. Przeciwny był tylko Stanisław Bukowiec, a Jarosław Gowin wstrzymał się od głosu. "Za" byli także Paweł Kukiz i jego partyjni koledzy, poza Stanisławem Tyszką, oraz troje posłów niezrzeszonych.
Przeciwne były Koalicja Obywatelska (wstrzymał się Wojciech Saługa, trzy osoby nie głosowały), w całości Lewica, Koalicja Polska, Polska 2050 oraz koło Polskie Sprawy. Przeciwko zagłosowało także ośmiu posłów z Konfederacji (wstrzymał się Dobromir Sośnierz, dwie osoby nie głosowały).
"Niestety, uchwała Senatu odrzucająca 'lex Izera' została przed chwilą odrzucona przez Sejm. Za odrzuceniem było 233 posłanek i posłów. Teraz ustawa trafi na biurko Prezydenta..." - napisała Urszula Zielińska. "Ekologiczny samochód budowany na zrębie coraz bliżej?" - zapytała posłanka Zielonych.
"Wielokrotnie stosowana, bandycka metoda: PiS wywołuje konflikt, który bulwersuje cały kraj i świat, po czym zawodowo nim administruje. A w jego cieniu ekspresowo wypycha skandaliczne ustawy, niby mniejszej rangi, jak np. 'lex Izera'" - podkreśla Szymon Hołownia.