Wojenna transformacja. Rząd stawia tamę dla węgla, gazu i ropy z Rosji [ZIELONY PORANEK]

Wygląda to dobrze i zaskakująco odważnie: polski rząd ogłosił, że zamierza zupełnie odejść od kupowania rosyjskich surowców energetycznych. Węgiel mamy porzucić już zaraz, ropa naftowa i gaz zniknąć mają do końca tego roku. Jednocześnie pojawił się projekt zmian w kluczowym dokumencie, zakładający, że OZE będzie więcej i szybciej. Tylko się zachwycać? O to w Zielonym Poranku Gazeta.pl będziemy pytać Pawła Wiejskiego z Instytutu Zielonej Gospodarki. Zapraszamy o godz. 8.30!

Koniec z rosyjskim węglem od teraz - najpóźniej do kwietnia, z ropą naftową i gazem do końca roku. Przełom jeśli chodzi o relacje geopolityczno-gospodarcze, ale czy przełom w energetyce i odchodzeniu od źródeł kopalnych? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy z Pawłem Wiejskim, ekspertem zajmującym się m.in. transformacją energetyczną. 

Zobacz wideo Poranna rozmowa Gazeta.pl - gościemPawła Wiejskiego z Instytutu Zielonej Gospodarki [ZIELONY PORANEK]

Rozmowa rozpocznie się o godz. 8.30. Zapraszamy!

Węgiel, gaz i ropa naftowa z Rosji do wyrzucenia z importu. Co dalej? 

Koniec z kupowaniem surowców energetycznych od Rosji ogłosił kilka dni temu polski premier. - Przedstawiamy najbardziej radykalny w Europie plan odejścia od rosyjskich węglowodorów - rosyjskiej ropy, rosyjskiego gazu i rosyjskiego węgla. Ten plan jest potrzebny, żeby w Europie przyszło otrzeźwienie. Nasz plan derusyfikacji węglowodorów w gospodarce polskiej będzie wyglądał następująco - po pierwsze przyjęliśmy na Radzie Ministrów plan odejścia od węgla. Mam nadzieję, że cała polska klasa polityczna wesprze to działanie, mimo że nie ma zgody ze strony Unii Europejskiej - mówił Mateusz Morawiecki. 

Z węglem w teorii nie powinno być bardzo trudno - importujemy go z Rosji stosunkowo niewiele i to nie na użytek dużej energetyki - kupują go przede wszystkim gospodarstwa domowe. Z pozostałymi dwoma surowcami jest gorzej - z kierunku rosyjskiego kupujemy blisko połowę potrzebnego nam gazu i ponad 60 proc. ropy naftowej. 

Derusyfikacja vs dekarbonizacja

W tym tygodniu polski rząd przyjął też zmiany w kluczowym dla transformacji dokumencie. Projekt aktualizacji Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. zakłada między innymi zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w produkcji energii - z minimum 40 proc. przechodzimy do dążenia do około połowy w perspektywie 2040 roku. Rząd chciałby też poprawy efektywności energetycznej.

Mowa jest również o uniezależnieniu się od rosyjskich surowców. W tym kontekście pojawia się zapis o dostosowaniu "decyzji inwestycyjnych w gazowe moce wytwórcze do dostępności paliwa". To z kolei oznacza, że niewykluczone jest "okresowe zwiększenie" wydobycia węgla "w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego". Czyli według założeń aktualizacji PEP2040, od węgla możemy odchodzić nieco wolniej, niż wcześniej zakładaliśmy. 

Kopalnia węgla w RosjiRząd chce przemeblować politykę energetyczną przez wojnę

Więcej o: