Rezerwacja lotów z KinectAir przypomina usługę oferowaną przez firmę Uber. Po uruchomieniu strony internetowej klienci wybrać mogą liczbę pasażerów, termin lotu, miejsce docelowe i lotnisko, na którym chcą rozpocząć podróż, a nawet interesujący ich rodzaj samolotu. Wyszukiwarka od razu oferuje natomiast informację zwrotną z ceną podróży.
- Ludzie myślą, że prywatne samoloty są tylko dla Billów Gatesów i Elonów Musków. Nie są może tanie, ale są bardziej dostępne, niż się wydaje. Chcemy pokazać ludziom, jak wygląda prywatne latanie. To zupełnie inny sposób podróży - mówiła w rozmowie z CNN Katie Buss, jedna z prezesów firmy. Podkreślała również, że jej firma chce "zrewolucjonizować" rynek lotniczy w podobny sposób, co Uber i Airbnb - firmy, które istotnie zmieniły oblicze branży taksówkarskiej oraz hotelarskiej.
Ben Howard z KinectAir tłumaczył dziennikarzom, że na obniżenie kosztów podróży pozwala im wykorzystanie samolotów napędzanych silnikami turbośmigłowymi oraz tłokowymi zamiast regularnych odrzutowców. Są one znacznie tańsze, ale jednocześnie wolniejsze. Howard podkreśla jednak, że nie ma to istotnego znaczenia przy lotach do około 800 km. - Gdybyście lecieli odrzutowcem w to samo miejsce, zapłacilibyście pięć razy więcej i dotarli tylko kilka minut szybciej - mówił reporterom. W przeciwieństwie do konkurencji KinectAir nie obarcza również pasażerów dodatkowymi kosztami po zakończeniu podróży.
Dane firmy wskazują, że aż trzy czwarte ich klientów rezerwuje prywatne loty z krótkim wyprzedzeniem, nieprzekraczającym 72 godzin. CNN sprawdziło ceny na popularnych trasach i wykazało, że w wielu przypadkach podróż z KinectAir okazała się tańsza niż przelot klasą ekonomiczną oferowany przez komercyjne linie lotnicze. Najtańszy prywatny lot odnaleziony przez dziennikarzy kosztował raptem 111 dolarów (ok. 447 zł - red.) od osoby - o wiele mniej niż kupowane na ostatnią chwilę bilety lotnicze.
Innym sposobem na obniżenie kosztów jest umożliwienie rezerwacji tak zwanych pustych przelotów. Oznacza to, że w wielu przypadkach pilot odbiera nowych ludzi po dotarciu na miejsce i nie musi pokonywać trasy powrotnej bez pasażerów. Tym samym samoloty KinectAir podróżują puste rzadziej niż inne prywatne samoloty. Zdaniem prezesa Howarda czyni to ich rozwiązanie bardziej przystępnym z perspektywy troski o środowisko.
Aktywiści klimatyczni często wskazują, że loty prywatnymi samolotami stanowią nieekologiczny model podróży. Krytycy wskazują między innymi właśnie przeloty bez pasażerów, które stanowić mają około 40 proc. wszystkich prywatnych lotów. Raport amerykańskiego think tanku Institute for Policy Studies z 2023 roku wskazywał, że prywatne odrzutowce powodują 10 razy więcej zanieczyszczeń niż loty komercyjnych linii lotniczych. Wykazał również, że to między innymi właśnie przez to najbardziej zamożny 1 procent populacji odpowiedzialny jest za emisję około połowy dwutlenku węgla przez transport lotniczy.
Prywatne loty samolotami stały się ostatnio przedmiotem debaty w kontekście odbywającego się w Dubaju szczytu klimatycznego ONZ (COP28). Wielu uczestników konferencji, głównie przedstawiciele największych państw, dotarło bowiem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich właśnie prywatnymi odrzutowcami. Angielski dziennik "The Independent" zwracał między innymi uwagę, że trzej reprezentanci Wielkiej Brytanii - premier Rishi Sunak, David Cameron i król Karol III - udali się na COP28 osobnymi samolotami. Decyzja ta wywołała oskarżenia o hipokryzję ze strony opozycji i aktywistów klimatycznych.