Dlaczego nakrętki są przymocowane do butelek? Wymaga tego Unia Europejska i ma dobry powód

Dlaczego nakrętki są przymocowane do butelek? Wymaga tego Unia Europejska, ale to przede wszystkim korzystne z punktu widzenia recyklingu. Wcześniej trudno było odzyskać plastik z samych nakrętek. Lokalne akcje zbierania nakrętek też nie były tak skuteczne jak zakładano.
Dlaczego nakrętki są przymocowane do butelek?
shutterstock.com

Nakrętki przytwierdzone do butelek są coraz bardziej powszechne. To stosunkowo nowe rozwiązanie sprawia, że butelkę można bez problemu odkręcić, ale "korek" zostaje przy opakowaniu. Nie jest to nowy trend na rynku napojów, a unijny wymóg. Rok temu w Polsce wprowadzona została ustawa SUP (od Single Use Plastics, czyli "plastiki jednorazowego użytku"), która ma ograniczyć wpływ niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko.   

Zobacz wideo Wygląda ładnie? Ta 'rafa koralowa' to same śmieci

Dlaczego nakrętki są przymocowane do butelek? Wymaga tego Unia Europejska

Nowe prawo zakłada m.in., że od połowy 2024 roku wszystkie nakrętki plastikowe w całej Unii Europejskiej muszą być fabrycznie przytwierdzone do opakowania od napoju niezależnie od tego czy jest on w butelce, czy kartonie. Mimo, że przepisy wprowadzają wymóg dopiero od lipca tego roku, to wielu przedsiębiorców już podjęło odpowiednie działania dostosowawcze. 

Przykładowo producent wody Żywiec-Zdrój pochwalił się, że ich butelki w 100 procentach podlegają recyklingowi (łącznie z nakrętką i etykietą). - Wierzymy bowiem, że przyczyni się to do znacznej poprawy efektywności recyklingu wszystkich elementów opakowań, zatem nie ma potrzeby opóźniania wprowadzenia rozwiązania - tłumaczyła Paulina Kaczmarek, kierowniczka działu zrównoważonego rozwoju w grupie spółek Danone. Zresztą już w 2019 roku Żywiec-Zdrój wprowadził na rynek pierwszą butelkę wykonaną 100 proc. z recyklingu. Bo o recykling tu przede wszystkim chodzi.  

Nakrętki od butelek zagrażają środowisku

Producent wody Żywiec-Zdrój opisuje, że dotychczas jeśli wyrzucano nakrętkę osobno od butelki do kosza na plastik, to w sortowni przelatywała ona przez sito do frakcji drobnej. "Przez to nakrętka - w pełni nadająca się do recyklingu - nie była odzyskiwana, a surowiec przepadał. Dzięki jej przymocowaniu na stałe do butelki będzie miała szansę trafić do recyklingu wraz z całym opakowaniem" - czytamy na stronie. 

Dotychczas nie wypracowano do końca skutecznej i opłacalnej metody, która umożliwiłaby łatwe odzyskiwanie plastiku z samych nakrętek. Za to inna technologia poszła do przodu i od kilku lat każda linia do recyklingu butelek PET jest przygotowana do ich przetworzenia z nakrętkami. Ponadto Unia Europejska w samej treści dyrektywy podkreślała, że nakrętki i wieczka należą do artykułów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych najczęściej znajdowanych na plażach w państwach Wspólnoty.    

Akcje zbierania nakrętek

Niektórzy zastawiają się pewnie, co będzie z akcjami charytatywnymi, w których często zbierano plastikowe nakrętki. Prawdopodobnie wkrótce znikną, bo nie są już tak potrzebne jak kiedyś. W założeniu miały wpływać pozytywnie na środowisko. I rzeczywiście doprowadziły do tego, że śmieciarki przestały wozić "powietrze", bo butelki bez nakrętki było łatwiej zgnieść i zajmowały mniej miejsca w ciężarówce.  

Z drugiej jednak strony zaangażowanie w akcje miało swój mało ekologiczny skutek uboczny. W wielu miastach stanęły kosze na nakrętki, do których oddaje się wieczko. Mieszkańcy jednak przywozili je samochodem, w związku z czym emitowali dodatkowe CO2. Ponadto eksperci wyliczyli, że ślad węglowy przy zbieraniu i odwożeniu do recyklera serduszka z nakrętkami też jest większy, niż ten pochodzący z ton odpadów przewożonych jednym transportem do sortowni przez profesjonalne firmy zbierające. 

Większość z nas zbierała jednak nakrętki nie po to, aby pomóc środowisku tylko chorym. Niestety okazało się, że było to trudniejsze, niż zakładano. Kilogram nakrętek plastikowych kosztuje od 40 gr do ok. 1 zł. Oznacza to, że potrzeba ich kilkanaście lub kilkadziesiąt ton, aby móc zakupić wózek inwalidzki czy sprzęt do rehabilitacji. Tymczasem w jednym serduszku, które stoją w miastach, jest raptem 100-150 kg nakrętek. Wkrótce jednak "nakrętki" odejdą na stałe do lamusa, a ta akcja zupełnie wygaśnie. Zostało jeszcze kilka miesięcy na zebranie ostatnich nakrętki i wrzucenie ich do metalowych serduszek. 

Dlaczego...? 

W cyklu "Dlaczego..." staramy się odpowiadać na najpopularniejsze oraz najbardziej aktualne pytania, z którymi mierzą się nasi czytelnicy. Jeśli chcecie wiedzieć "Dlaczego...", możecie wysyłać wasze pytania pod adres next.redakcja@agora.pl

Więcej o: