Wrzesień potrafi zaskoczyć. W zeszłym roku był cieplejszy niż czerwiec. - W tym roku, kto wie, może się pojawić taka sama sytuacja - przewiduje w rozmowie z Polskim Radiem synoptyk IMGW Grzegorz Walijewski. Gdy wyjrzymy za okno, taki scenariusz wcale nie wydaje się mało prawdopodobny, a IMGW wydał w środę nowe ostrzeżenia meteorologiczne dotyczące upałów. Objęty jest nimi prawie cały kraj.
Wydano ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia. Tak naprawdę kraj przedzielony jest nimi na połowę. Ostrzeżenia pierwszego stopnia będą na wschodzie, a drugiego na zachodzie. Oznacza to, że temperatura maksymalna w tych rejonach Polski będzie wahać się od 30 do 34 stopni Celsjusza. "Przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia" - ostrzega IMGW.
Temperatura maksymalna w całym kraju wyniesie od 29 stopni Celsjusza do 33 stopni Celsjusza. Nieco chłodniej będzie miejscami na wybrzeżu i w rejonach podgórskich Karpat. Tam termometry wskażą od 25 stopni Celsjusza do 28 stopni Celsjusza. IMGW ostrzega jednak przed burzami, które mogą pojawić się tym regionie.
"Burze mogą utworzyć się w Karpatach Zachodnich, gdzie istotnym czynnikiem będzie wznoszenie orograficzne. Ze względu na ograniczoną niestabilność i słaby przepływ spodziewać się można jedynie izolowanych i krótkotrwałych komórek burzowych" - ostrzegają synoptycy. Podczas burz może wystąpić wiatr wiejący w porywach do 55 km/h.
Burze mogą wystąpić również w nocy. IMGW prognozuje, że przejdą przez Sudety. Podczas nocnych burz prognozowany jest wiatr w porywach do 60 km/h.
Nawet w nocy nie będzie można zbytnio odpocząć od upałów. Temperatura minimalna wyniesie ze środy na czwartek od około 15 stopni Celsjusza na wschodzie do około 20 stopni Celsjusza na północnym zachodzie kraju. Chłodniej będzie miejscami na północnym wschodzie kraju i w rejonach podgórskich Karpat. Tam temperatura wyniesie od 9 do 13 stopni Celsjusza.
Kiedy koniec upałów? Zapewne niezbyt szybko. Wydane przez IMGW ostrzeżenia będą obowiązywać przynajmniej do 5 września. Niewykluczone jednak, że w czwartek zostaną ponownie przedłużone. - Ta fala upałów może być nie ostatnią. Jeszcze niektóre modele wskazują, że w drugiej połowie września trzydziestki mogą pojawić się na termometrach - przewidywał w radiowej Jedynce Grzegorz Walijewski, rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.