Popularny pestycyd może powodować choroby mózgu i objawy niczym Alzheimer. Wykryto go m.in. w owsiance

Nawet dotychczas uważane za bezpieczne poziomy glifosatu, szeroko stosowanego pestycydu, mogą być groźne dla zdrowia - pokazuje nowe badanie. Szkodliwe efekty, w tym zagrożenie chorobami mózgu, utrzymują się długo po kontakcie. Obecność glifosatu stwierdzono wcześniej m.in. w żywności, ale najbardziej narażeni mogą być sami rolnicy i mieszkańcy wsi.
Glifosat, szeroko stosowany pestycyd, jest bardziej szkodliwy niż sądzono
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

O szkodliwych dla zdrowia efektach kontaktu z glifosatem mówi się od dawna. Wiadomo, że środek jest potencjalnie groźny, a dyskusja i badania toczą się między innymi wokół tego, jakie dawki są rzeczywiście niebezpieczne dla ludzi.

Zobacz wideo Szymon Malinowski: Nie doceniamy naszego wpływu na klimat w skali planetarnej

Pytanie jest bardzo ważne, bo glifosat to składnik niektórych z najpopularniejszych środków do usuwania chwastów. Używany jest od profesjonalnych zastosowań w rolnictwie po prywatne ogródki działkowe, czasem bywa wykorzystywany w parkach lub innych miejscach publicznych. Dlatego kontakt z nim może być nieświadomy.

Nowe badanie z Uniwersytetu Stanowego w Arizonie pokazuje, że pestycyd może być szkodliwy przy niższych dawkach, niż dotychczas sądzono. 

Pestycyd szkodliwy dla mózgu

Naukowcy badali efekty glifosatu u myszy. Sprawdzano skutki kontaktu z wysoką dawką pestycydu, a także niższą, "zbliżoną do limitu stosowanego do ustalenia obecnej dopuszczalnej dawki u ludzi". 

Wykazano, że zarówno obecność glifosatu, jak i jego negatywne efekty dla zdrowia utrzymywały się długo po kontakcie. Objawy pozostawały widoczne "długo po sześciomiesięcznym okresie rekonwalescencji, w którym ekspozycja została przerwana".

Kontakt z pestycydem prowadził do zapalenia układu nerwowego z objawami podobnymi do choroby Alzheimera. Stwierdzono zachowania lękowe, a nawet przedwczesną śmierć. - Nasza praca stanowi wkład w rosnący stan wiedzy naukowej na temat wrażliwości mózgu na glifosat - powiedział Ramon Velazquez, jeden z autorów badania. Badanie przeprowadzono po tym, jak wcześniejsze prace naukowców wykazały, że glifosat jest w stanie przekraczać tak zwaną barierę krew-mózg, przez co wpływa bezpośrednio na tkanki układu nerwowego i może powodować m.in. stany zapalne.

Ponieważ pestycydy z glifosatem bywają szeroko stosowane w uprawach np. zbóż, jego pozostałości mogą pojawiać się w jedzeniu. W 2021 roku fundacja Pro-Test opublikowała wyniki badań 12 rodzajów płatków owsianych różnych producentów dostępnych w Polsce. W trzech z nich znaleziono glifosat. Ilość środka nie przekraczała wartości dopuszczalnej według przepisów. Jednak nowe badanie pokazuje, że nawet niższe niż we wcześniejszych testach dawki miały negatywny wpływ na funkcjonowanie mózgu myszy. 

Narażeni rolnicy

Szczególnie narażeni mogą być jednak nie konsumenci, a osoby pracujące ze środkami z glifosatem lub przebywające w miejscu ich wykorzystywania. 

Rolnicy, ale też osoby pracujące w ogrodnictwie czy mieszkające blisko miejsca używania glifosatu mogą być narażone na kontakt z substancją przez skórę lub wdychanie. 

Nie bez znaczenia jest to, że na wsi mieszkańcy mogą być szczególnie narażeni ze względu na uwarunkowania demograficzne. - Biorąc pod uwagę rosnącą częstość występowania zaburzeń poznawczych w starzejącej się populacji, szczególnie w społecznościach wiejskich, gdzie narażenie na glifosat jest bardziej powszechne, istnieje pilna potrzeba przeprowadzenia dalszych badań nad skutkami działania tego herbicydu - mówił Ramon Velazquez.

Zaburzenia pracy mózgu to jeden z szeregu obaw, jaki budzi powszechne stosowanie glifosatu. Inne badanie z Francji wykazało obecność pestycydu w co drugiej próbce nasienia w klinice leczenia niepłodności. Naukowcy ocenili wyniki badania jako "niepokojące", choć do stwierdzenia, czy glifosat ma wpływ na problemy z płodnością, potrzebne są dalsze prace.

Takie badania budzą też obawy o to, że stosowanie glifosatu może być szkodliwe dla dzikich zwierząt. 

Glifosat dalej stosowany w UE

W grudniu ubiegłego roku dobiegło końca wydane na 10 lat rozporządzenie wykonawcze zatwierdzające glifosat, czyli przepisy, które pozwalają na jego użytkowanie na terenie Unii Europejskiej. Rozporządzenie zostało jednak przedłużone na kolejne 10 lat. Polski rząd był wśród popierających przedłużenie przepisów (choć ostatecznie nie było większości ani dla przedłużenia, ani dla odrzucenia i decyzję podjęła sama Komisja Europejska). 

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności na polecenie krajów członkowskich przeprowadził ocenę dot. wpływu glifosatu na zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska i "nie zidentyfikował krytycznych obszarów budzących obawy, które uniemożliwiłyby odnowienie zatwierdzenia".

Rozporządzenie w nowej wersji przewiduje jednak pewne nowe restrykcje stosowania glifosatu w rolnictwie, a także mocne ograniczenie lub zakazanie przez państwa używania go poza rolnictwem (np. w utrzymaniu zieleni miejskiej, w parkach lub miejscach publicznych jak okolice szkół, szpitali itd.).

Wcześniej, na przełomie 2022 i 2023 roku, 28 organizacji działających na rzecz środowiska i zdrowia (w tym Koalicja Żywa Ziemia z Polski) apelowało do Komisji europejskiej o zakazanie stosowania glifosatu. 

Więcej o: