Kara za deszczówkę: Samorządy walczą z podłączaniem wód opadowych do kanalizacji sanitarnej. Przeprowadzają kontrole i w razie nieprawidłowości wzywają do natychmiastowej zmiany praktyk. Jeśli to nie poskutkuje, może dojść do postępowania sądowego, a dany mieszkaniec ukarany grzywną do 10 tys. zł lub nawet karą więzienia. Zgodnie z art. 16 pkt 69 Prawa wodnego wody opadowe i roztopowe nie są ściekami.
Za co tak duże kary? Systemy kanalizacyjne w Polsce zostały w większości zaprojektowane i wybudowany wyłącznie z myślą o odbiorze ścieków komunalnych. Dlatego wprowadzanie dodatkowych wód stanowi potencjalne zagrożenie i może zaburzyć prawidłowe funkcjonowanie sieci. Zagrożona jest miejska infrastruktura.
Wiele zagrożeń: Nadmierne obciążenie oczyszczalni ścieków może doprowadzić do uszkodzenia technologii lub mikroorganizmów oczyszczających ścieki na oczyszczalni. Ze względu na wzrost ilości przyjmowanych ścieków odprowadzanie deszczówki do kanalizacji może skutkować wzrostem kosztów funkcjonowania oczyszczalni, a co za tym idzie wzrostem cen także dla mieszkańców.
Woda wszystko zaleje: Co więcej, takie nielegalne praktyki mogą doprowadzić do podmycia fundamentów domu lub rozlania się na sąsiednie działki. "Podczas opadów mieszanina wód deszczowych i ścieków, która gromadzi się w sieci kanalizacyjnej, wypłynie na powierzchnię i zaleje np. piwnice, ulice czy chodniki lub okoliczne rowy" - alarmuje PEWIK Gdynia.
Przeczytaj też: Czesi alarmują. "To dzieje się na granicy z Polską". Straty mogą być ogromne.
Źródła: Gmina Wierzbica, Gdynia Moje Miasto, retencja.pl, Portal Ochrony Środowiska, portalsamorzadowy.pl