Alarmujący raport. Topnieją lodowce, topnieją zapasy wody. Ale jest jeszcze metan

Postępujące topnienie lodowców może zmniejszyć dostępność wody dla 2 miliardów ludzi. Szczególnie zagrożone są rejony górskie. A to zjawisko ma też jeszcze inny, niewidoczny, ale bardzo niepokojący wpływ.
Szwajcaria. Topniejący lodowiec Morteratsch
Fot. REUTERS/Denis Balibouse

Pesymistyczny raport UNESCO: Opublikowany niedawno raport UNESCO, agendy ONZ zajmującej się m.in. badaniem zmian klimatycznych i ich wpływu na życie ludzi, nie napawa optymizmem. Topnienie i cofanie się lodowców może zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu i wodnemu dwóch miliardów ludzi. Kryzys klimatyczny powoduje cofanie się lodowców oraz zmniejszanie opadów śniegu w rejonach górskich. 

Dlaczego topnienie lodowców ma wpływ na rolnictwo? W pobliżu gór żyje około miliarda ludzi, ale zagrożenie żywnościowe może dotknąć nawet dwa razy większą populację. Rolnictwo w dużej mierze zależy tam od wód spływających z gór, które są zasilane z topniejącego śniegu i lodu. Lodowce górskie należą do największych zasobów słodkiej wody na Ziemi. Wszystko zależy jednak od tempa topnienia i tego, kiedy ono następuje. Woda powinna być uwalniana w cieplejszych okresach i pozostać w stanie stałym w trakcie zimy. Coraz wyższe temperatury rozregulowują ten proces. 

Zobacz wideo Sven stracił w tym roku 2 mln metrów sześciennych wody. "Widziałem też agonię mniejszego lodowca"

Narastające zjawisko: Jak wskazują badania, w niektórych miejscach we wschodniej Afryce lodowce zmniejszyły się aż o 80 proc. W Andach na przestrzeni niecałych 30 lat straty sięgają od jednej trzeciej do połowy. W Europie najbardziej ucierpiały lodowce w Alpach i Pirenejach, tracąc około 40 proc. pokrywy. Jedno z niedawnych badań przewiduje, że do końca XXI wieku utracimy połowę globalnej masy lodowcowej. 

Kłopot nie tylko dla biednych: - Woda płynie w dół, ale niepewność żywnościowa idzie w górę. Góry dostarczają 60 proc. naszej słodkiej wody, ale społeczności, które chronią te kluczowe zasoby, należą do najbardziej zagrożonych niedoborem żywności - powiedział Alvaro Lario, prezes Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa (Ifad) i przewodniczący UN-Water. Szczególnie zagrożone są obszary w krajach rozwijających się, choć nie tylko. Susza objęła też takie regiony jak amerykański stan Kolorado, gdzie problem występuje od prawie ćwierć wieku. 

Nie tylko niedobór wody: Mniejsza ilość wody, susze i niedobory żywności to tylko jeden z problemów wynikający z topnienia lodowców. Powierzchnia lodu odbija również promienie słoneczne. Jeśli jej zabraknie, ciepło słoneczne będzie pochłaniane przez ciemną powierzchnię Ziemi, jeszcze bardziej ją ogrzewając. 

Wyższe temperatury to także więcej szybko spływającego deszczu, który dodatkowo padając na śnieg, zwiększy liczbę lawin. Gwałtowne uwalnianie wody z lodowców może prowadzić do powodzi na zboczach i w dolinach. Z kolei topnienie wiecznej zmarzliny uwalnia metan z odkrywanych gleb górskich. UE uruchomiła program LIQUIDICE, w ramach którego liczni eksperci szczegółowo badają, jak topnienie pokrywy lodowej wpływa na klimat. Samo badanie jednak nie wystarczy, a bez podjęcia zdecydowanych działań liczne trudności wiążące się ze zmianami będą się pogłębiać. 

Czytaj też: Ciepła zima już sprawia problemy. Polska potrzebuje deszczu

Źródła:UNESCO, The Guardian, norceresearch.no

Więcej o: