Zaczął się sezon na "polskie trufle". Kilogram tych grzybów może kosztować 1 tys. zł

Wiosna to sezon na zbieranie smardzy. Te przez wzgląd na dwie swoje cechy są nazywane polskimi truflami.
Smardz jadalny
Smardz jadalny. Fot. commons.wikimedia.org / Andreas Kunze / Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license.

"Polskie trufle"

Smardze przez wzgląd na swoje walory smakowe oraz na cenę są niekiedy nazywane polskimi truflami. Za 1 kg tych grzybów trzeba zapłacić około 450 zł, a gdy są suszone - nawet 1 tys. zł.  Smardze mają delikatny miąższ oraz subtelnie orzechowo-korzenny aromat. 

Czy można zbierać smardze?

W Polsce pod ochroną są niemal wszystkie gatunku smardzowatych: 

  • smardz grubonogi, 
  • smardz jadalny, 
  • smardz półwolny, 
  • smardz stożkowaty, 
  • smardz wyniosły.

Za ich zbieranie grożą mandaty w wysokości do nawet 5 tys. zł. W Polsce w 2020 roku było ledwie 260 siedlisk tych grzybów. Z naszym krajem sąsiadują jednak inne, do których można wybrać się na zbieranie smardzów. 

Zobacz wideo

Gdzie można zbierać smardze? 

Ochronie nie podlega jedynie smardz parastożkowaty, który nie należy do rodzimych gatunków i rośnie m.in. w przydomowych ogródkach, na działkach i w sadach. Smardze bez ograniczeń można zbierać w Czechach i na Słowacji. Początek wiosny to najlepszy moment, aby wybrać się na ich poszukiwanie, to właśnie wtedy zaczyna się sezon. 

Czytaj też: "Święty król grzybów". Lekarze apelują, by go nie zbierać. Eksperci zaniepokojeni

Źródła: Interia,Gazeta.pl

Więcej o: