Największy w Europie wulkan - Etna wybuchł w poniedziałek (2 czerwca). Unosi się nad nim chmura dymu, wysoka na co najmniej kilka kilometrów. W mediach społecznościowych opublikowano nagranie, na którym widać uciekających w popłochu turystów. Całe szczęście nikomu się nic nie stało. Wydano także ostrzeżenie dla samolotów, ale mimo to ruch lotniczy nie został wstrzymany. Także miejscowa ludność nie była zagrożona z powodu erupcji. W ostatnich miesiącach kilkanaście razy doszło do podobnych zjawisk.
Wstępna teoria zakłada, że do erupcji doszło z powodu zapadnięcia się materiału z północnego zbocza krateru południowo-wschodniego. Fragment skał, który wpadł do wulkanu, wywołał gwałtowny wybuch, czego konsekwencją była erupcja gorącej mieszaniny gazów, popiołu i kawałków skał. Włoskie media na bieżąco śledzą sytuację i przekazały, że nastała spokojniejsza faza erupcji. "Poziom drżenia kanałów magmowych Etny zmniejsza się, przechodząc z wysokiego do średnio-wysokiego" - czytamy.
Była to tzw. erupcja Strombolian. Mówi się tak o erupcjach o stosunkowo łagodnych wybuchach. Zazwyczaj składają się z wyrzutu żużla, lapilli i bomb wulkanicznych na wysokość od dziesiątek do kilkuset metrów nad wulkanem. Tak było też tym razem. Włoskie media opisują, że spowodowało to powstanie "fontanny lawy". Co istotnie, wybuch doprowadził jedynie do powstania tzw. piroklastycznego potoku, czyli właśnie mieszaniny gazów i materiału piroklastycznego, który z dużą prędkością (nawet 150 km/h) przemieszcza się w dół wulkanu. Tym razem zatrzymał się na bezpiecznej odległości.
Szef regionalnej Obrony Cywilnej, Salvo Cocina, zaleca "maksymalną ostrożność turystom" oraz "unikanie rejonu szczytu wulkanu do odwołania, biorąc pod uwagę potencjalny rozwój zjawiska". Włosi już od dłuższego czasu mają bowiem problem z "turystyką wulkanową". Regularnie, gdy dochodzi do tego typu erupcji, w okolicy Etny pojawiają się bowiem tłumy. Zdarzały się nawet przypadki, gdy turyści utrudniali służbom ratowniczym dotarcie do potrzebujących.
Etna to najwyższy wulkan w całej Europie. Ma 3350 m n.p.m., średnicę 35 km u podstawy oraz powierzchnię 1250 km2. Znajduję się na terenie włoskiej wyspy - Sycylia, gdzie powstał ok. 100 tys. lat temu. Przez ten czas ok. 200 razy wybuchał.
Przeczytaj też: Lodowiec pogrzebał wioskę w Szwajcarii. Geofizyk tłumaczy. "Ona stopniowo wszędzie zanika".
Źródła: Ansa, News.az, The Guardian, Civil Protection Department, Italia 24H Live – Notizie dall'Italia [X]