Rząd nie odpuszcza. "Ochronimy Polaków przed Karolem Nawrockim". Jest plan

Prezydent Karol Nawrocki już raz storpedował plany rządu ws. cen energii. Ministerstwo Energii jednak nie odpuszcza i wkrótce dostarczy mu kolejny projekt w tej sprawie.
Prezydent Karol Nawrocki
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Ceny energii będą niższe

- Ochronimy Polaków przed działaniami prezydenta - zapowiadał w TVN-ie minister energii Miłosz Motyka. Miał na myśli zawetowanie przez Karola Nawrockiego ustawy o wiatrakach i mrożeniu cen energii. We wtorek (9 września) nową ustawą zakładającą zamrożenie cen energii na poziomie 500 złotych za megawatogodzinę ma zająć się Rada Ministrów i jeszcze w tym tygodniu projekt ten będzie głosowany w Sejmie, aby mógł trafić na biurko prezydenta w tym miesiącu. - Nie wyobrażam sobie, żeby pan prezydent zawetował tę ustawę - dodawał Miłosz Motyka. 

Co zrobi Karol Nawrocki?

I prawdopodobnie tak się nie stanie. - Nie będzie weta, jeżeli to będą rozwiązania, które będą zabezpieczać portfele Polaków - zapowiadał szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Karol Nawrocki wyraził zresztą poparcie dla takiego rozwiązania. Zaraz po wspomnianym wecie przedstawił prezydencki projekt inicjatywy ustawodawczej dotyczący zamrożenia cen energii elektrycznej. Jak sam mówił był on "literalnie wyjęty" z zawetowanej ustawy wiatrakowej. Nie spodobało się to jednak rządzącym, którzy przygotowali własną ustawę. 

Zobacz wideo Minister energii krytykuje Karola Nawrockiego. "Wybrał polityczne gierki"

Miłosz Motyka uderza w Nawrockiego

- Wyciąganie z danego projektu jego części, wysyłanie do Sejmu i mówienie a proszę bardzo, uchwalcie to nie jest poważna legislacja - mówił Miłosz Motyka, nazywając to działanie "patolegislacją". Skarżył się na to także w rozmowie z Patrykiem Strzałkowskim w Next.gazeta.pl. To nie jest bitwa polityczna, tylko tworzenie prawa, które ma służyć czy przedsiębiorcom, czy zwykłym obywatelom. Jeżeli pan prezydent będzie przygotowywał własne inicjatywy, to oczywiście możemy na ten temat dyskutować. Natomiast wyrywanie i dzielenie projektu ustawy po wcześniejszym zawetowaniu całości i próba rozgrywania politycznego spraw energetyki w ten sposób jest przeciwskuteczna - podkreślał. 

Zamrożenie cen to nie wszystko

Ustawa, którą przygotował resort energii, przewiduje nie tylko zamrożenie cen, ale też tzw. bon ciepłowniczy. Ma on trafić do gospodarstw domowych o najniższych przychodach, które korzystają z ciepła systemowego. Szacuje się, że rozwiązanie to obejmie około 400 000 gospodarstw, które osiągają dochody: do 3272,69 zł w przypadku gospodarstw jednoosobowych i do 2454,52 zł w przypadku gospodarstw wieloosobowych, oraz ponoszą koszty ciepła powyżej 170 zł/GJ netto. Bon będzie przyznawany na zasadzie "złotówka za złotówkę" - co oznacza, że będzie przyznawany nawet po przekroczeniu kryterium dochodowego, a kwota bonu będzie pomniejszana o kwotę tego przekroczenia. Wypłaty mają nastąpić w przyszłym roku.

Przeczytaj też: Karol Nawrocki storpeduje plany ws. CPK? "Nie mamy planu B". Padła ważna data.

Źródła: TVN, Next.gazeta.pl, IAR

Więcej o: