Przełom ws. zakazu sprzedaży aut spalinowych. "Niemcy mówią polskim głosem"

Polska i Niemcy naciskają na odejście od unijnych regulacji dotyczących aut spalinowych. Nasi politycy robią to od lat i właśnie, jak mówią, nastąpił przełom. Dotychczas niechętna Komisja Europejsaka rozpoczęła z nami negocjacje w tej sprawie.
Autostrada A2 (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Nie będzie podatku od aut spalinowych?

We wtorek 30 września Polska rozpoczęła negocjacje z Komisją Europejską w sprawie odejścia od zapisanych w KPO opłat rejestracyjnej oraz środowiskowej od pojazdów emisyjnych zgodnie z zasadą "zanieczyszczający płaci" - informuje money.pl. Ministerstwo Energii przygotowało w zamian inne reformy, których celem ma być zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w sektorze ciepłowniczym oraz wsparcie transformacji energetycznej, wyjaśnia szef resortu Miłosz Motyka. Komisja Europejska nie była chętna do rozmów, a jak mówi źródło z kręgów rządowych, niespecjalnie nawet chciała się spotkać. Członków KE przekonać miała dopiero lektura polskich mediów, dzięki czemu zrozumieli rzekomo jak ważna jest to sprawa.

KE skłonna do zmian? Nie tylko Polska naciska

Rozmówca portalu nie spodziewa się, by Bruksela miała problem ze zmianą kamienia milowego. Szczególnie że kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, wezwał do odstąpienie od terminu zakazu sprzedaży i rejestracji nowych samochodów spalinowych od 2035 roku, o co ma zabiegać w środę 1 października na nieformalnym szczycie unijnych liderów w Kopenhadze. Polska apeluje w tej sprawie od dłuższego czasu. - Niemcy policzyli bardzo szybko, że tylko w Niemczech straci pracę 100 tys. osób - w Volkswagenie, w Audi, a nawet w bardzo drogiej marce, jaką jest Porsche - wyjaśniał PAP Dariusz Joński, europoseł PO. - Cieszymy się, że Niemcy mówią polskim głosem - podkreślił europoseł PO Andrzej Halicki. 

Zobacz wideo Planowany zakaz rejestracji aut spalinowych od 2035 roku będzie wyzwaniem. Polska może się stać samochodowym skansenem Europy

"Podatek Morawieckiego" do śmieci

Na poziomie krajowym, zmiany w powiązanej poniekąd sprawie potwierdził już w ubiegłym tygodniu Donald Tusk. "'Podatek Morawieckiego' od samochodów spalinowych, który miał obowiązywać już w przyszłym roku, trafił ostatecznie do kosza" - napisał w mediach społecznościowych premier. Chodzi o opłatę rejestracyjną, którą rząd Prawa i Sprawiedliwości zawarł w pierwszej wersji KPO w 2022 roku. Rządzący zobowiązali się wówczas do wprowadzenia opłaty rejestracyjnej nakładanej na osoby kupujące samochody spalinowe oraz podatku dla właścicieli takich pojazdów. Reforma wprowadzająca opłaty miała wejść w życie w połowie 2026 roku. Premier Donald Tusk plany odejścia od wprowadzenia opłat zapowiadał w czerwcu.

Co proponuje Polska?  

Zamiast podatków od aut spalinowych i zakazu sprzedaży oraz rejestracji Polska proponuje: 

  • wprowadzenie systemu aukcyjnego dla instalacji odnawialnego źródła energii wytwarzającej biometan o mocy zainstalowanej elektrycznej powyżej 1 MW.
  • określenie zasad przesyłu biogazu, biogazu rolniczego i biometanu za pomocą gazociągu bezpośredniego
  • dekarbonizację sektora ciepłownictwa systemowego
  • integrację rynków energii elektrycznej poprzez przystąpienie do europejskich platform bilansujących PICASSO i MARI. 

Czytaj też: Zapytali kierowców elektryków o powrót do aut spalinowych. Odpowiedzi nie pozostawiają wątpliwości

Źródła: Money.pl, Bankier.pl za PAP, IAR

Więcej o: