Sonda NASA dotknęła asteroidy Bennu i zebrała kosmiczny pył. "To był niesamowity wyczyn"

Misja sondy OSIRIS-REx na asteroidzie Bennu zakończyła się sukcesem. Dzięki wykorzystaniu mechanicznego ramienia sonda pobrała próbki kosmicznego pyłu. "Jeśli wszystko pójdzie dobrze, ta próbka będzie badana przez naukowców przez następne pokolenia" - powiedział Jim Bridenstine, administrator NASA.

Amerykańska Agencja Kosmiczna (NASA) poinformowała, że do najważniejszego etapu misji Ozyrysa doszło we wtorek 20 października. Po czterogodzinnym zniżaniu się z orbity wokół Bennu OSIRIS-REx zawisł około 125 metrów nad powierzchnią asteroidy, wykonał manewr pozwalający na wycelowanie w miejsce pobrania próbek i kontynuował zniżanie nad krater na północnej półkuli Bennu. Podczas zniżania sonda musiała ominąć głaz wielkości dwupiętrowego budynku. Nie wylądowała jednak na powierzchni. Do pobrania próbek wykorzystała mechaniczne ramię.

NASA poinformowała o sukcesie misji OSIRIS-REx. Sonda wystartowała z Ziemi w 2016 r.

The Guardian podaje, że pandemia koronawirusa spowodowała opóźnienie misji o dwa miesiące. Jednak Ozyrys czekał znacznie dłużej. Sonda została wystrzelona w kosmos z przylądka Canaveral na Florydzie w 2016 r. OSIRIS-REx krążył wokół asteroidy przez dwa lata, poszukując właściwego miejsca do wykonania misji. Ostatecznie zdecydowano się na krater o wielkości kilku miejsc parkingowych, nazywany "Słowikiem".

W czasie orbitowania asteroidy Bennu Ozyrys nie pozostawał bezczynny. Sonda wykonała bardzo szczegółowe fotografie, które pozwoliły na skompletowanie mapy obiektu. Liczne fotografie sprawiły, że mapa Bennu jest dokładniejsza niż wykonane dotychczas mapy Księżyca.

Asteroida Bennu znajduje się około 321 milionów kilometrów od Ziemi w chmurze planetoid, będących częścią grupy Apollo. Naukowcy z NASA uważają, że jest "oknem do wczesnego Układu Słonecznego". Bennu kształtowała się miliardy lat temu, w czasach kiedy życie na Ziemi dopiero powstawało. Naukowcy dodają, że istnieje niewielka szansa na to, że asteroida uderzy w Ziemię pod koniec następnego stulecia.

 Misja na Bennu. "Ta próbka będzie badana przez naukowców przez następne pokolenia"

"To był niesamowity wyczyn - dziś rozwinęliśmy zarówno naukę, jak i inżynierię oraz nasze perspektywy przyszłych misji, aby badać tych tajemniczych i starożytnych gawędziarzy z Układu Słonecznego" - powiedział Thomas Zurbuchen z NASA po zakończeniu misji.

"Jesteśmy na dobrej drodze, aby powrócić z największą próbką przywiezioną z kosmosu od czasu Apollo. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, ta próbka będzie badana przez naukowców przez następne pokolenia" - dodaje - Jim Bridenstine, administrator NASA.

NASA zakłada, że sonda dostarczy próbki o wadze od 60 gramów do 2 kilogramów. Na powrót Ozyrysa na Ziemię będziemy musieli jeszcze poczekać. Sonda ponownie znajdzie się na orbicie wokół asteroidy Bennu i będzie czekać na warunki sprzyjające powrotowi do domu. Szacuje się, że odpowiednie "okno" otworzy się dopiero w marcu 2021 r. Powrót na Ziemię zajmie ponad dwa lata.

"Kawałek pierwotnej skały, która była świadkiem całej historii naszego Układu Słonecznego, jest teraz gotowy na dotarcie do domu. (…) Nie możemy się doczekać, aby zobaczyć, co będzie dalej" - dodaje Thomas Zurbuchen.

Zobacz wideo Powrót "wiadra" z kosmosu. Bezcenne informacje dla USA łapały samoloty