Naukowcy mogli odkryć nanorozbłyski słoneczne. Poszukiwano ich od prawie pięciu dekad

oprac. Bartłomiej Pawlak
Badacze od wielu dekad starają się odkryć jedną z największych tajemnic Słońca. Teraz mogli odkryć coś, co mogło być nanorozbłyskiem przewidzianym 50 lat temu. Naukowcy mają nadzieję, że pomoże w wyjaśnieniu zagadki dotyczącej korony naszej gwiazdy.
Zobacz wideo Sonda Parker Solar "dotknęła" Słońca. Misja pozwoliła na 5 nowych odkryć

Słońce - choć obserwowane jest w zasadzie od tysięcy lat (początkowo np. podczas zaćmień) - wciąż skrywa przed nami bardzo wiele tajemnic. Pokazała to chociażby misja Parker Solar Probe, dzięki której udało się dokonać pięciu odkryć zmieniających wiedzę na temat natury naszej gwiazdy.

Zaobserwowano pierwszy nanorozbłysk

Jedna z ciekawych zagadek dotyczących Słońca są tzw. nanorozbłyski. Teoretycznie to bardzo energetyczne wyrzuty masy, podobne do "zwykłych" rozbłysków słonecznych, ale (w skali kosmicznej) niezwykle małe. Po raz pierwszy ich istnienie przewidziano już kilka dekad temu, jednak jak na razie wciąż brakuje dobrych dowodów na to, że faktycznie istnieją.

Jak donosi NASA, teraz naukowcy zaobserwowali najprawdopodobniej pierwszy taki nanorozbłysk w historii. I, co bardzo istotne, zarejestrowali takie zjawisko w całości - od początku aż do końca. Na coś, co wygląda jak nanorozłbysk natknął się bowiem Shah Bahauddin podczas badań przy swojej pracy doktorskiej. 

embed

Źródło: Miles Hatfield / NASA’s Goddard Space Flight Center, Greenbelt, Md.

Potencjalne obserwacje nanorozbłysków są bardzo trudne, bo zjawiska te są niezwykle małe i łatwo je przeoczyć. Mogą rozciągać się na mniej niż 100 km, podczas gdy średnica naszej gwiazdy to prawie 1,4 mln km. Na dodatek badania takie są trudne, bo do tej pory nanorozbłysku najprawdopodobniej jeszcze nie zaobserwowano.

Naukowcy mają jednak nadzieję, że zjawiska te pomogą wyjaśnić jedną z największych tajemnic Słońca - problem nagrzewania korony słonecznej. Potencjalnego rozwiązania zagadki szukał w nanorozbłyskach już Eugene Parker (ten sam naukowiec, który użyczył imienia misji Parker Solar Probe) w 1972 roku, jednak jak na razie problem nie został rozwiązany.

Badacze od wielu lat zastanawiają się bowiem, jaki proces powoduje bardzo intensywne nagrzewanie się korony słonecznej, czyli najbardziej zewnętrznej części atmosfery naszej gwiazdy. Korona słoneczna ma bowiem temperaturę wynoszącą ok. dwóch mln stopni Celsjusza, podczas gdy powierzchnia Słońca jest znacznie zimniejsza (ok. pięciu i pół tys. stopni).