Lirydy na niebie: Lirydy były opisywane już w starożytności. Pierwsze wzmianki o tym zjawisku pojawiły się 2 tys. lat p.n.e. Wszystko za sprawą komety Thatcher (C/1861 G1), która jest źródłem tzw. spadających gwiazd. Ten rój meteorów pojawia się na niebie co roku w połowie kwietnia i jest aktywny do 25 kwietnia.
Maksimum roju: Aktywność roju przypada między 16 a 25 kwietnia, a jego maksimum możemy spodziewać się w nocy z 21 na 22. Rój będzie widoczny także między 22 a 23 kwietnia. Można spodziewać się około 20 meteorów na godzinę. "Jednak w przeszłości podobno potrafił zaskakiwać, np. 1922 r. w Polsce odnotowano ZHR szacowane na ok. 360-600!" - podaje w mediach społecznościowych łódzkie Planetarium EC1.
Najlepszy czas na obserwację: Najlepszy czas na obserwację przypada między północą a godziną 4.30 rano. "Radiant (czyli punkt z którego pozornie wydają się wypadać meteory) znajdziemy na granicy gwiazdozbiorów Lutni i Herkulesa, nad wschodnim horyzontem. Przy szerszym polu widzenia możliwe będą do zaobserwowania dłuższe zjawiska świetlne" - czytamy na profilu Planetarium EC1.
O tym musisz pamiętać: Najważniejsza podczas obserwacji nieba jest dobra pogoda. Jeśli pojawi się zachmurzenie, widoczność będzie utrudniona. Pamiętajmy również, aby jako miejsce obserwacji wybrać takie, które jest oddalone od świateł - wzgórza czy polany.
Zobacz także: Poszukiwania kosmicznego bolidu. Więcej w tekście pt. "Latał między Marsem i Jowiszem, a teraz mógł spaść w pobliżu Opola. Trwają poszukiwania meteorytu".
Źródło:Gazeta.pl, Planetarium EC1