Na Polskę może spaść obiekt z kosmosu. "Nie spali się całkowicie". Jest ostrzeżenie

Szczątki radzieckiej sondy wystrzelonej w kosmos ponad 50 lat temu mogą nie spalić się całkowicie i spaść na ziemię. Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) ostrzega, że zagrożone są m.in. niektóre obszary Polski.
Radziecka satelita można spaść na Polskę
Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl // POLSA

Na Polskę może spaść obiekt z kosmosu

Sonda COSMOS 482 ma przelecieć nad Polską dwukrotnie. Po raz pierwszy 10 maja w godzinach 06:40-06:42 w pasie od Jeleniej Góry do Białej Podlaskiej, a po raz drugi w godzinach 08:11-08:13 w pasie od Zielonej Góry do Lublina. "Obiekt może nie spalić się całkowicie, a jego szczątki mogą dotrzeć do powierzchni Ziemi na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" - ostrzega POLSA.

Wszystko pod kontrolą?

Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) oraz odpowiedzialne służby rządowe monitorują trajektorię orbitalną sondy COSMOS 482. "Wspólnie z agencjami UE i USA, pracuje nad najbardziej aktualną i precyzyjną informacją o przewidywanym wejściu sondy w atmosferę Ziemi i na bieżąco o tym informuje" - poinformowano w oświadczeniu. 

Zobacz wideo Eksperymenty z polską technologią w kosmosie. Rozmawiamy ze Słowoszem Uznańskim

Sonda może zaskoczyć. Trudno ją przewidzieć

Ponowne wejście sondy w atmosferę Ziemi przewidywane jest na 10 maja 2025 ok. godz. 4:02. Naukowcy zastrzegają, że ten czas obarczony jest niepewnością o ok. 13 godzin. "Należy zwrócić uwagę, że obecnie orbita ulega dynamicznym zmianom. POLSA od 2 tygodni monitoruje ww. obiekt i na bieżąco będzie informować o zmianach predykcji" - podkreśla agencja w komunikacie.

Czym jest sonda COSMOS 482?

Sonda COSMOS 482 to radziecka maszyna, która została wystrzelona w przestrzeń kosmiczną w 1972 r. Oznacza to, że po ponad 53 latach ponownie wejdzie w atmosferę ziemską. Pierwotnym przeznaczeniem sondy było zostanie lądownikiem w misji na Wenus. Między innymi ze względu na tę misję sonda miała specyficzną budowę, która może okazać się zagrożeniem. "To niezwykły obiekt zasługujący na uważne monitorowanie, z tytanową powłoką zaprojektowaną tak, aby wytrzymać ekstremalne przyspieszenia, ciepło i ciśnienie podczas ponownego wejścia w atmosferę Wenus. Ważąc około 500 kilogramów i mając 1 metr średnicy, może przetrwać i dotrzeć do ziemi niemal nienaruszona" - podała EU SST. 

Przeczytaj też: "Reaktor jądrowy MARIA wciąż nie działa. Właśnie mija termin. Co się dzieje?".

Źródła: EU SST, POLSA

Więcej o: