Koronawirus. Frank niemal najdroższy w historii. Raty kredytów szybują w górę

Frank szwajcarski kosztuje obecnie na rynku walutowym blisko 4,15 zł. To niemal najwyższe poziomy kursu szwajcarskiej waluty w historii. Winowajcą jest oczywiście koronawirus.

Ostatnio na podobnych poziomach kurs franka był tylko na przełomie listopada i grudnia 2016 r. Nawet po dramatycznym "czarnym czwartku" 15 stycznia 2015 r., gdy szwajcarski bank centralny ogłosił, że przestaje bronić kursu franka wobec euro (po chwilowym szoku, gdy cena franka na chwilę poskoczył do nawet ponad 5 zł), kurs CHF/PLN po kilkunastu dniach na poziomie 4,20-4,30 zł zszedł poniżej granicy 4,10 zł. 

Aktualny kurs franka:

embed

Słowem - obecnie kurs franka do złotego jest niemal najwyższy w historii. Jeszcze miesiąc temu szwajcarska waluta była o ok. 15 gr tańsza. Od połowy kwietnia 2019 r. frank podrożał o ok. 40 gr, od połowy kwietnia 2018 r. o ponad 60 gr.

Powód takiej sytuacji jest oczywisty - obawy przed koronawirusem sprawiają, że inwestorzy na całym świecie wyprzedają co się da, za to kupują m.in. uznawane za "bezpieczną przystań" franki. Jeszcze przed rozwojem epidemii, w ostatnich miesiącach złoty tracił wobec franka z powodu innych globalnych ryzyk, np. eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Raty mocno w górę

Drogi frank to oczywiście fatalna wiadomość dla kilkuset tysięcy posiadaczy kredytów powiązanych z kursem tej waluty. Można szacować, że dla modelowego kredytu na 30 lat na równowartość 300 tys. zł zaciągniętego na początku 2008 r. frank droższy o 10 gr oznacza ratę wyższą o ok. 45 zł. Przy obecnym kursie, modelowy kredytobiorca zapłaciłby ratę w wysokości blisko 1870 zł. Jeszcze na początku roku, gdy frank kosztował ok. 3,90-3,95 zł, rata było o niemal 100 zł niższa. 

Dla porównania, raptem dwa lata temu rata oscylowała wokół 1600 zł. Ok. 1500-1600 zł wynosiły pierwsze raty kredytu w 2008 r., a były i miesiące (np. w 2010 r.), gdy rata spadała do ok. 1400 zł.

Nie tylko poziom raty może budzić u frankowiczów niepokój. Warto zwrócić uwagę, że drogi frank to także wyższe zadłużenie kredytobiorców. Pomimo ponad 12 lat rzetelnej spłaty, modelowy kredytobiorca, który w 2008 r. zadłużał się na 300 tys. zł, dziś jest winien bankowi w przeliczeniu na złote ponad 370 tys. zł.

Koronawirus sprawi, że banki zawieszą spłaty rat?

W czwartek prezydent Andrzej Duda spotkał się z przedstawicielami sektora finansowego. Po rozmowach prezydent zapowiedział, że "jest wola ze strony sektora bankowego", aby w związku z koronawirusem umożliwić wszystkim kredytobiorcom (w tym walutowym) w potrzebie zawieszenie spłaty kredytów na co najmniej kilka miesięcy. 

Kilka godzin później tę wolę potwierdził prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz. Formuła wsparcia kredytobiorców ma zostać wypracowana przez ZBP we współpracy z bankami do najbliższego poniedziałku. Procedura zawieszenia spłaty rat ma być jak najprostsza, prezydent oczekuje, aby wszystko można było załatwić zdalnie, np. drogą internetową. Oczywiście zawieszenie rat nie sprawi, że one przepadną, że zostaną umorzone. O czas zawieszenia zostanie przedłużony okres spłaty kredytu.

Zobacz wideo Koronawirus uderza w gospodarkę. Widmo recesji na horyzoncie?

Koronawirus. Czytaj także:

***

W piątek gościem porannej rozmowy Gazeta.pl jest minister Jadwiga Emilewicz. Jeżeli jesteś przedsiębiorcą, prowadzisz biznes i chcesz zadać pytanie pisz do nas: next.redakcja@agora.pl

embed