Koronawirus. NBP z pomysłem na walkę ze skutkami epidemii: obniżka wynagrodzeń do poziomu pensji minimalnej

NBP zaproponował, aby przedsiębiorstwa mogły na pewien czas obniżać wynagrodzenia pracowników do poziomu pensji minimalnej. Ma to pomóc w wyjściu z problemów finansowych spowodowanych przez epidemię koronawirusa.

Koronawirus, a właściwie obostrzenia wprowadzone w celu zahamowania dalszego rozprzestrzenia się epidemii w Polsce w postaci zamknięcia galerii handlowych, placówek usługowych oraz sklepów sprawiły, że część przedsiębiorstw utraci płynność i wpadnie w problemy finansowe. W celu uniknięcia masowych bankructw NBP przygotowało kilka pomysłów, którego mogą uchronić przedsiębiorców przed czarnym scenariuszem. 

Koronawirus. NBP proponuje czasowe obniżki wynagrodzeń

Narodowy Bank Polski sugeruje m.in. zawieszenie składek ZUS i na PPK oraz inną formę naliczania podatków. Takie zabiegi miałoby uratować mniejszych przedsiębiorców, którzy są bardziej narażani na kryzysy gospodarcze.

NBP w swoich pomysł idzie jednak dużo dalej, sugerując, że przedsiębiorcy w określonych przypadkach powinni mieć możliwość czasowego obniżania wynagrodzeń do poziomu pensji minimalnej. Byliby jednak zobowiązani do wypłaty reszty zarobków w późniejszym terminie. 

Tego typu rozwiązanie jest z pewnością korzystniejsze niż upadłość i bezrobocie. Należałoby także rozważyć kompensowanie przedsiębiorcy przez ZUS kosztów absencji związanej z epidemią koronawirusa już od pierwszego dnia

- czytamy w komunikacie NBP. Na razie nieznane są szczegóły tego pomysłu, jak chociażby czas trwania obniżek oraz w jakich sytuacjach przedsiębiorcy mogliby się zdecydować na tak drastyczny ruch. Przypominamy także, że wysokość pensji minimalnej w Polsce w 2020 roku wynosi 2600 zł brutto. 

Zobacz wideo Czy koronawirus doprowadzi do masowych zwolnień?

Koronawirus atakuje polską gospodarkę. NBP i RPP zaczynają działać

W ostatnich dniach NBP oraz Rada Polityki Pieniężnej wprowadziła szereg zabiegów, które mają uchronić polską gospodarkę od kryzysu. Pierwsza z instytucji zdecydowała się przeprowadzić tzw. operację repo. Jest to krótkotrwała pożyczka pod zastaw obligacji skarbowych. 7,5 mld zł rzucone bankom ma zapewnić im płynność finansową w najbliższych dniach. Co być może ważniejsze, RPP zdecydowała się obniżyć stopy procentowe do poziomu 1 proc. w skali rocznej. Pomoże to złapać oddech przedsiębiorcom, którzy posiadają kredyty. 

NBP uspokaja, że sytuacja większości firm na razie nie ulegała znaczącemu pogorszeniu, choć może się to zmienić podczas dłuższego czasu trwania stanu zagrożenia epidemicznego. 

>>> Dowiedz się więcej: Eksperci podsuwają rządowi pomysły na walkę z koronawirusem. Czy skorzysta? "Baza na wkład do specustawy"

Więcej o: