Tarcza antykryzysowa Ziobry. Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadza antylichwiarskie rozwiązania

- Na oszustwa i na krzywdę często najbardziej narażone są najsłabsze osoby. Państwo polskie roztacza swego rodzaju tarczę ochronną nad osobami, które mogą znaleźć się w potrzebie i będą zmuszone pozyskać pożyczkę - podkreślał w środę na konferencji prasowej Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Zgodnie z nowymi przepisami, przygotowanymi w Ministerstwie Sprawiedliwości, wierzyciel będzie uprawniony do złożenia wniosku o licytację nieruchomości tylko wtedy, jeżeli wysokość egzekwowanej należności głównej stanowi co najmniej równowartość jednej dwudziestej wartości nieruchomości (tj. pięć procent).

To oznacza, że jeśli zlicytowane miałoby zostać mieszkanie warte 400 tysięcy złotych, właściciel lokalu musi być winien wierzycielowi (lub kilku wierzycielom) minimum 20 tysięcy złotych, czytamy w komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zobacz wideo Gowin o nadchodzącym szczycie zachorowań

- Nie można dopuścić do licytacji mieszkań z powodu niewielkiego długu właściciela lokalu. Egzekucja należności musi zawsze przebiegać z poszanowaniem ludzkiej godności. Odebranie mieszkania osobie, która nie oddała na czas małej "chwilówki", nie jest uczciwa - podkreślał wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Ministerstwo Sprawiedliwości wypowiada walkę lichwiarzom

Zapobieganie praktykom lichwiarskim i nadużywaniu silnej pozycji różnych firm pożyczkowych wobec słabszych obywateli jest szczególnie ważne, gdy ofiarą naciągaczy mogą stać się Polacy, którzy wpadli w tarapaty finansowe w czasie pandemii koronawirusa. 

Nowe przepisy mają wyraźnie zdefiniować, które pożyczki mają charakter lichwiarski, a za złamanie prawa będzie grozić więzienie. Jak zapowiada ministerstwo skończą z zasadą, która uzależniała ściganie lichwiarza od tego, czy wiedział, że osoba biorąca pożyczkę jest "w przymusowym położeniu", a więc np. w trudnej sytuacji życiowej i dramatycznie potrzebuje pieniędzy na zapewnienie sobie podstawowych warunków do życia, jak jedzenie, leki, opłatę rachunków. 

Dlatego nieprzestrzeganie nowych uregulowań ma być surowo karane. Dzięki nowelizacji Kodeksu karnego (artykułu 304 kk) za złamanie nowych przepisów maksymalna kara dla lichwiarzy wyniesie pięć lat pozbawienia wolności. Projekt przewiduje bowiem karę od 3 miesięcy do 5 lat więzienia dla każdego, kto w zamian za udzielone osobie fizycznej świadczenie pieniężne wynikające m.in. z umowy pożyczki żąda od niej zapłaty kosztów dodatkowych dwukrotnie wyższych niż maksymalne lub żąda zapłaty odsetek w stopie dwukrotnie wyższej niż maksymalna.

Polska ma dołączyć do krajów, które skutecznie walczą z lichwą. Ministerstwo Sprawiedliwości wymienia wśród nich Austrię i Kanadę, gdzie za udzielanie lichwiarskich pożyczek można trafić na 5 lat do więzienia. W Niemczech kary za lichwę sięgają 10 lat pozbawienia wolności, a w Stanach Zjednoczonych nawet 20 lat.

Walka z lichwą. Pomysł Zbigniewa Ziobry nie jest nowy

Rozwiązania prawne, które mają stać się częścią Tarczy antykryzysowej, były postulowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości w wakacje ubiegłego roku

Skutki tych regulacji mogą być jednak nieoczekiwane. Przedstawiciele Związku Banków Polskich, cytowani przez DGP, ostrzegali, że nowe prawo może być nadużywane. Dłużnicy będą bowiem mniej zmotywowani, by spłacić swoje należności wiedząc, że nie grozi im utrata dachu nad głową. 

Od 9 lipca 2019 r. obowiązują inne przepisy, dzięki którym dłużnicy są lepiej chronieni. Chodzi o nowelizację prawa cywilnego, dzięki której znika część starych, niespłaconych należności. Skróceniu uległ podstawowy okres przedawnienia długów - do sześciu z dziesięciu lat. Po upływie sześciu lat nie będzie można się domagać od konsumenta zaległego roszczenia.