Będzie limit ceny za metr w "Mieszkaniu na Start"? "Poważnie rozważany bezpiecznik"

Ministerstwo Rozwoju pracuje nad dodatkowym limitem w programie "Mieszkanie na Start". Poprzedni szef tego resortu Krzysztof Hetman przyznał, że jest "poważnie rozważany" limit ceny metra kwadratowego mieszkania.
Nieruchomości (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Wyborcza.pl

"Mieszkanie na Start" miało być odpowiedzią nowego rządu na sukces popularności "Bezpiecznego kredytu 2 proc.", który wcześniej zaproponowało Prawo i Sprawiedliwość. Program, tak jak jego poprzednik, miał opierać się na dopłatach do oprocentowania. Ich wysokość miałaby być uzależniona od wielu czynników. Wejście w życie programu byłoby realizacją zapowiadanego przez Koalicję Obywatelska "kredytu 0 proc.".

Zobacz wideo Maciej Samcik: Nieruchomości w Polsce będą jeszcze przez jakiś czas drożały, zwłaszcza te w największych miastach

Po przedstawieniu szczegółów programu rządzący spotkali się jednak z dużą krytyką. Część analityków zwracała uwagę, że w rzeczywistości pomysł ten jest najkorzystniejszy dla deweloperów. Krzysztof Hetman, do niedawna szef resortu rozwoju i technologii, mówił o "fali hejtu", jaka zalała resort po ogłoszeniu programu. 

Rząd wycofuje się z kredytowego programu?

Jak się okazuje, do realizacji programu "Mieszkanie na Start" może ostatecznie nie dojść. - Może być tak, że nie będzie kredytu 0 procent, ale będzie zastąpiony czymś innym, nie wiem, jaka będzie formuła, bo prace toczą się w ministerstwie rozwoju - mówił Krzysztof Gawkowski na antenie Radia Zet w poniedziałek. 

Projekt ustawy do 17 maja poddawany jest konsultacjom społecznym, dlatego jest nadal szansa na wprowadzenie zmian. Nieco więcej szczegółów na ich temat zdradził w poniedziałek Krzysztof Hetman na antenie Polskiego Radia. - Bardzo poważnie w resorcie jest rozważany (...) bezpiecznik, (...) aby wprowadzić limit ceny metra kwadratowego - mówił programie "Bez Uników!"

- My w tej chwili wprowadziliśmy wszystkie możliwe bezpieczniki do tego programu, aby uniknąć właśnie wzrostu cen. Tych bezpieczników wprowadziliśmy mnóstwo, właśnie po to, aby uniknąć takich problemów, które były wcześniej - tłumaczył na antenie radia. Wspominał chociażby o kryterium dochodowym czy maksymalnej kwartalnej liczbie wniosków. 

Oto główne założenia programu "Mieszkanie na Start"

Z opublikowanych przez resort założeń programu wynika, że wysokość dopłat będzie uzależniona od wielkości gospodarstwa domowego. Dopłata będzie obniżała oprocentowanie kredytu do:

  • 1,5 proc. w przypadku, gdy w skład gospodarstwa domowego nie wchodzi żadne dziecko;
  • 1 proc. w przypadku gospodarstwa domowego, w którego skład wchodzi jedno dziecko,
  • 0,5 proc. w przypadku gospodarstwa domowego, w którego skład wchodzi dwoje dzieci,
  • 0 proc. w przypadku gospodarstwa domowego, w którego skład wchodzi troje albo więcej dzieci i większego gospodarstwa domowego oraz w przypadku kredytów udzielanych jako kredyt konsumencki na pokrycie kosztów partycypacji w SIM/TBS, albo wkładu mieszkaniowego w spółdzielni mieszkaniowej.

W programie przewidziane są także limity dochodowe. Oparto je o pierwszy próg podatkowy, czyli roczny dochód na poziomie 120 000 zł brutto. Próg ten będzie się jednak zwiększał w zależności od wielkości gospodarstwa domowego. Wygląda to następująco: 

  • 7 tys. zł netto miesięcznie dla jednoosobowego gospodarstwa domowego;
  • 13 tys. zł netto miesięcznie dla dwuosobowego gospodarstwa domowego;
  • 16 tys. zł netto miesięcznie dla trzyosobowego gospodarstwa domowego;
  • 19,5 tys. zł netto miesięcznie dla czteroosobowego albo większego gospodarstwa domowego;
  • 23 tys. zł netto miesięcznie dla pięcioosobowego albo większego gospodarstwa domowego.

W ramach programu "Mieszkanie na Start" będzie obowiązywał też limit 15 tys. wniosków na kwartał. Program ma obowiązywać minimum 2 lata, a budżet w 2024 r. ma wynieść ok. 500 mln zł.

Więcej o: