Tysiące działek straci swoją wartość. "Prawnicy szykują się do batalii sądowych"

W przyszłym roku minie termin uchwalenia tzw. planów ogólnych przez samorządy. Część prawników wskazuje, że jeśli właściciele nieruchomości nie zadziałają w porę, to ich działka może stracić na wartości.
Budowa domu (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Arek Ćcichocki / Agencja Wyborcza.pl

Termin uchwalenia planów ogólnych: We wtorek 25 marca Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra rozwoju i technologii. Przepisy wydłużają dla samorządów czas na uchwalenie tzw. planów ogólnych do 30 czerwca 2026 r. (zamiast 1 stycznia 2026 r.). Po tym terminie studia uwarunkowań stracą moc, a uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz wydawanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu będzie możliwe tylko wtedy, gdy w danej gminie wszedł w życie plan ogólny. Z tych planów będzie m.in. wynikać, gdzie na terenie gminy wolno budować domy.

Dlaczego wydłużono termin? Decyzję podjęto, aby gminy mogły dokończyć procedury sporządzania planów ogólnych, bez zawieszenia uchwalania planów miejscowych oraz wydawania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów podaje, że pomoże to w szczególności tym gminom, które natrafiły na problemy dotyczące uzgodnienia projektu planu ogólnego z właściwymi organami i instytucjami lub otrzymały w trakcie konsultacji społecznych dużą liczbę uwag do projektowanego dokumentu, których uwzględnienie może powodować konieczność ponowienia uzgodnień."

Zobacz wideo Dom w Hiszpanii nieprzemyślaną fanaberią? "Polacy nie chcą słyszeć, że coś może być nie tak"

"Bezwartościowa ziemia": Serwis prawo.pl już w zeszłym roku ostrzegał, że pojawia się coraz więcej krytycznych głosów w tej sprawie. "Do świadomości Polaków dociera, że ich działka może stać się bezwartościowa, jeżeli nie wystąpią o wydanie warunków zabudowy na starych zasadach" - czytamy. Podkreślono, że tysiące właścicieli nieruchomości składa wnioski w gminach o wydanie warunków zabudowy na starych zasadach, a "część prawników zaczyna się przygotowywać do batalii sądowych, w razie gdyby okazało się, że nieruchomości ich klientów staną się bezwartościową ziemią".

Naruszenie konstytucji? Po wejściu w życie planów ogólnych warunki zabudowy będzie można wydawać tylko na obszarach uzupełnienia zabudowy (OUZ), które gmina może, ale nie musi wyznaczać. "Tysiące właścicieli nieruchomości znajdzie się więc 'za burtą'" - pisał serwis prawo.pl. - Pozbawienie właścicieli nieruchomości możliwości uzyskania decyzji o warunkach zabudowy bez wątpienia powoduje w ich majątku szkodę, którą możemy wykazać. Znowelizowana ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie przewiduje w takiej sytuacji odszkodowania, a nawet je wyklucza. W tym właśnie można dopatrywać się niekonstytucyjności - ocenił Maciej Górski, adwokat, partner w kancelarii GPLF.

Czytaj więcej: "Zgrzyt ws. sztandarowego programu rządu. Odroczono wniosek. 'Czas na wolny rynek'".

Źródła:KPRM, prawo.pl

Więcej o: