UOKiK wszczyna postępowanie wobec Maffashion, Marcina Dubiela, Kruszwila i Marleny Sojki. Dlaczego?

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny za brak odzewu na komunikat w sprawie oznaczania sponsorowanych postów w social mediach chce nałożyć kary na Julię Kuczyńską "Maffashion", Marcina Dubiela, Marka Kruszela "Kruszwila" i Marlenę Sojkę. Sprawdzi również, czy influencerzy promują tzw. scam.
Zobacz wideo Ile może być warty banknot 500 złotych? O wiele więcej

Suplementy, rewolucyjne kosmetyki, podkreślające kształty dresy, szczotki do włosów - to jedynie nieliczne przykłady współpracy polskich influencerów ze znanymi markami. Niestety większość z nich nie sygnalizuje o tym, że udostępniane posty to element reklamy. Pod koniec września prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny podjął postępowanie w tej sprawie. - Weźmiemy pod lupę social media i profile najpopularniejszych influencerów. Będziemy sprawdzać, czy treści reklamowe są w ogóle oznaczane, a jeśli tak - to czy wystarczająco jasno i wyraźnie, czy nie jest to widoczne np. dopiero po przewinięciu strony lub ukryte pod jakimś skrótem. Zamierzamy też weryfikować, z czego wynikają zaniedbania influencerów, np. czy nie jest to wymagane przez sponsorów - poinformował w komunikacie udostępnionym na gov.pl.

Po jego ogłoszeniu mogliśmy zauważyć w social media nagły wzrost udostępnianych postów z dopiskiem: "sponsorowane", dzięki czemu obserwatorzy mają pewność, że mają do czynienia z działaniem marketingowym. - Doceniam to, że branża konstruktywnie zareagowała na nasze zastrzeżenia. Widzimy pozytywną zmianę w zakresie oznaczania postów reklamowych. Prawo do rzetelnej informacji jest podstawowym prawem każdego z konsumentów - powiedział prezes UOKiK. Niestety znaleźli się tacy, którzy nie wyrazili chęci współpracy z urzędem. Do grona należy m.in. Maffashion, Marcin Dubiel, Kruszwil i Marlena Sojka. Tomasz Chróstny chce nałożyć na nich kary.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Petuniabukta, Spitsbergen. Ślady odciśnięte w podmokłej tundrze. Trudno określić, sprzed jakiego okresu pochodzą, ale są to lata.Resztki. Tu mogła się wydarzyć arktyczna gorączka surowcowa. To jej pozostałości

UOKiK wszczyna postępowanie. Cisza ze strony zarówno influencerów, jak i agencji reklamowych

Tomasz Chróstny skierował wezwania zarówno do samych influencerów, jak i agencji reklamowych. - Niestety, część adresatów nie odebrała korespondencji lub nie odpowiedziała na zadane pytania, nie przesłała również wymaganych dokumentów - poinformował w komunikacie prezes. - Takie zachowanie odczytujemy jako brak współpracy z Prezesem Urzędu w toku prowadzonego postępowania, za co grożą osobne sankcje finansowe. Z tego też powodu wszcząłem postępowania w sprawie nałożenia kary za brak udzielenia informacji. Nie wykluczamy kolejnych tego rodzaju działań - zarówno względem przedsiębiorców, którzy nie udzielają informacji w postępowaniu dotyczącym kryptoreklamy, jak i tzw. scamu - dodał. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za brak odzewu chce nałożyć kary na Julię Kuczyńską "Maffashion", Marcina Dubiela, Marka Kruszela "Kruszwila" i Marlenę Sojkę.

Czy influencerzy promują scam? Co to takiego?

Jak czytamy na stronie UOKiK, "scam to działanie, którego celem jest wprowadzenie w błąd - jest to np. informowanie o nieistniejących promocjach, ukrywanie istotnych cech produktu, niesłuszne wyolbrzymianie właściwości lub przeznaczenia reklamowanego produktu czy oferowanie rzeczy szkodliwych bądź niebezpiecznych dla zdrowia. Przykładowo, influencer w zamian za wynagrodzenie zachwala produkt, informując, że ma on mocno obniżoną cenę - np. z 600 zł na 150 zł. Tymczasem okazuje się, że promocja cenowa była fałszywa, a dodatkowo osoby, które złożyły zamówienie, nie otrzymują produktu lub dostarczony wyrób jest gorszej jakości, niż wskazywał na to twórca na swoim kanale w mediach społecznościowych".

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny w poniedziałek 29 listopada wszczął postępowanie wyjaśniające, w którym sprawdzi, czy influencerzy promują scam. -  Odbiorcami treści w mediach społecznościowych są w dużej mierze osoby młode, które mimo obeznania z nowymi technologiami niekoniecznie potrafią rozróżnić neutralną informację od reklamy. Ufają, że ktoś rzeczywiście poleca produkt, ponieważ jest z niego zadowolony, a nie dlatego, że dostał za to wynagrodzenie. Influencerzy powinni być świadomi tej odpowiedzialności, zwłaszcza za najmłodszych konsumentów - powiedział w komunikacie, uzasadniając swoje działania.

Waldemar Bonkowski (zdjęcie ilustracyjne)Kościerzyna. Proces byłego senatora PiS oskarżonego o znęcanie się nad psem

Więcej o: