- Po wieloaspektowej dyskusji w ramach rządu oraz po wysłuchaniu merytorycznych argumentów bardzo szerokiego grona partnerów społecznych i biznesowych, uznaliśmy, że kontynuacja prac nad takim rozwiązaniem nie jest zasadna - poinformował wicepremier Mateusz Morawiecki, przewodniczący Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów.
- Jak dodaje Morawiecki, na decyzji zaważyła analiza potencjalnego wpływu jednolitego superpodatku na sytuację przedsiębiorców. - Praca Przedsiębiorców wiąże się z licznymi ryzykami oraz niepewnością i nie można jej porównywać do aktywności zawodowej w formie, np. umowy o pracę – mówi wicepremier Mateusz Morawiecki.
- Chcemy przeciąć tą decyzją wszelkie spekulacje i towarzyszące im niepewności dotyczące przyszłego prawa podatkowego w Polsce. W sprawie tzw. podatku jednolitego, podjęliśmy wspólną decyzję i ten etap przeglądu polskiego systemu podatkowego mamy już za sobą – stwierdził Morawiecki.
Z decyzji cieszą się nawet inni ministrowie z rządu.
Jednocześnie w rozmowie z radiową Jedynką Morawiecki poinformował, że nie planuje wprowadzenia kolejnego progu podatkowego obejmującego najlepiej zarabiających – My nie planujemy dzisiaj wprowadzenia nowego progu. Najbardziej zależy nam na tym, żeby nie było unikania płacenia podatków. W szczególności w podatkach CIT – mówił Morawiecki.
Podatek jednolity miał połączyć w jedną daninę podatek PIT oraz składki na NFZ i ZUS. Wydawało się, że ta decyzja już jest przesądzona, tym bardziej, że minister Henryk Kowalczyk jeszcze we wrześniu mówił, że „kierunkowa decyzja polityczna” już zapadła, snuł przy tym dość konkretne snuł już dość konkretne plany 4-5 stawek (minimalna - 19,5 proc., maksymalna - około 40 proc.), niższych podatków dla najmniej zarabiających czy wyższych dla osób zarabiających nawet 6-7 tys. zł na rękę.
W listopadzie jednak niepewność zasiała premier Beata Szydło, informując, że kwestia superpodatku nie jest przesądzona. - Nigdy nie zgodzę się na takie zmiany systemu podatkowego, których koszty mieliby ponosić przedsiębiorcy - mówiła Szydło w wywiadzie dla „Do rzeczy”.
Właśnie kwestia podatku dla osób prowadzących działalność gospodarczą była najbardziej kontrowersyjną. Mieli oni zostać objęci takimi samymi składkami ZUS jak etatowi pracownicy. Ponadto wraz z wprowadzeniem podatku jednolitego, zlikwidowany miał zostać 19-procentowy podatek liniowy dla przedsiębiorców (na tych zasadach rozlicza się ok. 500 tys. drobnych przedsiębiorców). - Przy założeniu, że rząd po prostu likwiduje stawkę liniową, nie dokonując żadnych innych zmian, opodatkowanie przedsiębiorców rozliczających się liniowo w niektórych przypadkach wzrosłoby o jedną trzecią - wyliczyli analitycy Tax Care.
Zobacz także WIDEO: Morawiecki: w ciągu 3-4 miesięcy propozycja ws. integracji PIT, składki ZUS i zdrowotnej