Smartfon terminalem płatniczym. Przełomowy projekt. Polska poligonem doświadczalnym

Już jesienią 200 małych i średnich przedsiębiorców z całej Polski rozpocznie pilotaż innowacyjnego rozwiązania umożliwiające przyjmowanie płatności zbliżeniowe smartfonem. To nasz kraj będzie "poligonem doświadczalnym" dla takiej usługi.
Masz stary smartfon? Może się jeszcze przydać!
Fot. Pexels

Zbliżeniowe płatności smartfonem w technologii HCE są już znane Polakom i sporo osób z nich korzysta. Teraz może to zadziałać także w drugą stronę - czyli smartfonem będzie można przyjąć płatność zbliżeniową. MasterCard właśnie rusza z pilotażem takiego rozwiązania.

Organizacja będzie współpracować z agentami rozliczeniowymi Elavon i Polskie ePłatności. Do przyjmowania płatności wykorzysta opatentowaną technologię firmy Mobeewave, zainstalowaną na smartfonach Samsung Galaxy S7. Do szyfrowania i realizacji transakcji aplikacja wykorzystuje tzw. element bezpieczny.

Program pilotażowy ruszy jesienią br. Potrwa do lata 2018 r. Początkowo do pilotażu zaproszonych zostanie 200 małych i średnich przedsiębiorców, ale ostatecznie ta liczba ma wzrosnąć aż do 500. Smartfony będą przyjmowały płatności maksymalnie do 50 zł - tak, aby nie było konieczność potwierdzania ich kodem PIN.

Jak wynika z niedawnych badań MasterCard, 61 proc. Polaków chce mieć możliwość płatności kartą wszędzie – także np. na bazarach czy małych sklepach osiedlowych. Także ambicją Ministerstwa Rozwoju jest, aby gotówkę wyparły transakcje kartowe. Resort wylicza, że rocznie obrót gotówkowy kosztuje naszą gospodarkę 17 mld zł – w tej kwocie jest m.in. produkcja banknotów, liczenie, przewożenie, przechowywanie. Ale chodzi też oczywiście o to, że rejestrowane transakcje kartowe łatwiej kontrolować niż operacje gotówką.

Jednym z elementów „walki z gotówką” jest dotowanie terminali płatniczych dla małych i średnich firm. Dostawałaby one terminale za darmo, a przez minimum rok nie ponosiłyby też kosztów transakcji.

Środków na ten cel - 600 mln zł w ciągu 3 lat - nie wyłoży jednak budżet państwa, ale na spółkę banki, organizacje kartowe (Visa, Mastercard) i agenci rozliczeniowi (np. First Data, eCard, Elavon i wiele innych).

„Dofinansowania” z funduszu dla sklepów czy punktów usługowych mają w tym czasie przynieść ok. 600 tys. nowych terminali płatniczych. To oznaczałoby podwojenie liczby terminali w kraju – jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, na koniec 2016 r. działało ich w Polsce 530 tys.

Warto przy tym przypomnieć, że już w ponad 500 urzędach w Polsce zainstalowano terminale płatnicze, docelowo mają one być obecne w każdym urzędzie w kraju. Niebawem kartą będzie można opłacić mandat m.in. od policji. Jeśli do tego dodamy ewentualny rozwój technologii umożliwiającej przyjmowanie płatności nie tylko w terminalach, ale i na smartfonach, gotówka może faktycznie wkrótce nie być już do niczego potrzebna.

***

Piotrowska-Oliwa: Leżąc na łopatkach wykorzystaj tę chwilę i przygotuj strategię, która pozwoli ci wygrać następny mecz [NEXT TIME]

Więcej o: