Elon Musk podjął trudną decyzję. Tesla zwolni kilka tysięcy pracowników

Tesla zmniejszy zatrudnienie o około 9 procent. Cel jest w miarę oczywisty - zmniejszenie kosztów i osiągnięcie zysków. Elon Musk w liście do pracowników pisze, że reorganizacja jest "trudna, ale konieczna".

Po tym, jak informacje o planowanych zwolnieniach wyciekły do mediów, założyciel i prezes firmy, Elon Musk, opublikował na Twitterze w całości list, który wcześniej wysłał do pracowników.

Elon Musk ogłasza zwolnienia w Tesli

Miliarder pisze w nim, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami z maja, Tesla przejdzie "kompleksową restrukturyzację organizacyjną". Restrukturyzacja, jak to często bywa, oznacza zwolnienia.

"W ramach tych wysiłków, a także potrzeby zmniejszenia kosztów i osiągnięcia zysków, podjęliśmy trudną decyzję, aby zwolnić około 9 proc. naszych pracowników w całej firmie" - czytamy. Według prezesa, niektóre ze stanowisk się duplikują, inne nie są już potrzebne. Jak podaje CNBC, Tesla zatrudnia obecnie około 46 tys. osób, pracę miałoby stracić więc około 4,1 tys. z nich. Z kolei według Reutersa, zatrudnienie ma spaść do około 37 tys. osób.

Elon Musk zapewnia, że nie chodzi wyłącznie o to, by zarabiać. „Biorąc pod uwagę to, że Tesla nigdy nie osiągnęła rocznego zysku przez prawie 15 lat, od kiedy istnieje, zysk nie jest tym, co nas motywuje” - pisze. Rzeczywiście, Tesla nie zarabia. W 2017 roku miała niemal 2 miliardy dolarów straty, najwięcej w historii. W pierwszym kwartale tego roku też pobiła rekord – największej kwartalnej straty, która wyniosła 710 milionów dolarów (choć  z drugiej strony przychody były rekordowo wysokie, na poziomie 3,4 miliarda dolarów).

Tesla liczy na zyski

Musk zapowiadał wcześniej, że Tesla stanie się zyskowna w trzecim lub czwartym kwartale tego roku. Niektórzy analitycy sądzą jednak, że może nie być to trwała poprawa, a firma może być zmuszona do sięgnięcia po pieniądze z rynku i podniesienia kapitału do końca pierwszego kwartału 2019 r. Tesla przepala gotówkę w ekspresowym tempie, wydając pieniądze na inwestycje, jak linie produkcyjne nowego Modelu Y.

Akcje spółki przed ogłoszeniem planów zwolnień rosły nawet o 7 proc., potem ten wzrost nieco osłabł i notowania zakończyły się na 3,2 proc. plusie.

Notowania TesliNotowania Tesli źródło: investing.com

Kluczowy Model 3

Jeśli chodzi o sentyment inwestorów, to kluczowa teraz jest produkcja nowego Modelu 3 - pierwszej masowej, taniej (w USA od 35 tys. dolarów) wersji elektrycznych samochodów Tesli. Elon Musk we wtorkowym liście pisze, że zwolnienia nie wpłyną negatywnie na produkcję Modelu 3, bo nie dotyczą pracowników produkcyjnych, firma potrzebuje ich nawet więcej.

Produkcja nowego samochodu w zasadzie od początku szwankuje i nie udaje się osiągać celów. Aktualne założenie to tempo 5 tys. Modeli 3 tygodniowo - tyle Elon Musk chce produkować do końca tego miesiąca.

Miliarder ma historię niedotrzymywania obietnic, nie tylko w przypadku tej firmy (SpaceX także spóźniał się z realizacją planów), więc inwestorzy mogą być już do tego się przyzwyczaić. Ostatnio pojawiły się jednak sygnały, że firma radzi sobie z tym problemem coraz lepiej, analitycy podnoszą swoje prognozy dotyczące możliwości produkcyjnych Tesli. To wspiera kurs Tesli, po załamaniu w marcu nie ma już śladu i spółka odrobiła już niemal tegoroczne spadki.

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]

Więcej o: