Wzrost produkcji sprzedanej przemysłu w czerwcu br. o 6,8 proc. rok do roku (w cenach stałych) i o 4,2 proc. miesiąc do miesiącu to wynik lepszy od oczekiwań rynkowych. Analitycy przepytani przez PAP prognozowali wzrosty kolejno o 6,3 proc. w porównaniu do czerwca 2017 r. i 3,5 proc. w porównaniu do maja br.
W całym okresie styczeń-czerwiec, w porównaniu do pierwszego półrocza ubiegłego roku, wzrost produkcji przemysłowej wyniósł 6,2 proc.
Jak informuje GUS, w zestawieniu z czerwcem ubiegłego roku wzrosty produkcji sprzedanej zanotowano w 27 z 34 działów przemysłu. Rośnie m.in. produkcja pozostałego sprzętu transportowego (o 13,7 proc.), wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (13,6 proc.) czy produkcja wyrobów z metali (o 12,9 proc.). Największy spadek zanotowano w produkcji wyrobów farmaceutycznych - aż o 25,1 proc.
Analitycy z ING Banku Śląskiego dobry wynik wiążą właśnie m.in. z dużym wzrostem produkcji energii i mediów, co miało związek z wysokimi temperaturami.
Mocno rośnie również budowlanka – rok do roku produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 24,7 proc., w całym półroczu o 23,7 proc. Tym samym na szczęście nie ma już śladu po dramatycznym 2016 r., gdy polskie budownictwo cofnęło się w rozwoju o dekadę.
Jak zwracają uwagę analitycy mBanku, miesięczny „odsezonowany” wzrost wskaźnika produkcji budowlano-montażowej utrzymuje się na poziomie ok. 2,5 proc., co oznacza odbicie wobec słabszych danych za okres luty-kwiecień. To może wiązać się więc z rosnącymi inwestycjami samorządów przed zbliżającymi się wyborami.
Cykl wyborczy wskazuje na szczyt właśnie w drugim-trzecim kwartale - dodatkowym czynnikiem hamującym budownictwo są ograniczenia podażowe w sektorze (brak pracowników, problemy z rozstrzyganiem przetargów o niedostosowanych kosztorysach)
- piszą analitycy mBanku.
Czerwcowa dynamika w przemyśle i budownictwie cieszy analityków. W opinii ekspertów z Raiffeisen Polbanku, aktualne odczyty dają nadzieję, że w drugim kwartale br. Produkt Krajowy Brutto w Polsce wzrośnie o ok. 5 proc., a może i przekroczy ten poziom. Analitycy Raiffeisen Polbanku piszą o wzroście o „blisko 5 proc.”, PKO BP „co najmniej 5 proc.”, a mBanku i ING Banku Śląskiego sugerują nawet i wzrost o 5,4 proc.
Przypomnijmy, że w pierwszym kwartale wzrost PKB wyniósł 5,2 proc.
Szybki szacunek PKB za drugi kwartał GUS poda 14 sierpnia, a ostateczny odczyt 31 sierpnia.
Z drugiej strony, w drugim półroczu 2018 r. wzrost w polskiej gospodarce może nieco wyhamować. Analitycy Raiffeisen Polbanku zwracają uwagę, że choć mocno rośnie produkcja budowlana, to średni wzrost w drugim kwartale był niższy niż w pierwszym (21,7 proc. wobec 27,3 proc.).
Niestety oznacza to utrzymujące się problemy ze wzrostem inwestycji, które w II kwartale mogły rosnąć w tempie zbliżonym do 8,1 proc. rok do roku, zanotowanych na początku roku. Nasze szacunki wskazują też na utrzymanie bardzo niskiej, mniej niż 5 proc. dynamiki inwestycji w sektorze prywatnym
– uważają eksperci z Raiffeisen Polbanku dodając, że prognozują spowolnienie wzrostu PKB w drugiej połowie roku do poziomu poniżej 4,5 proc.
Czytaj też: Wzrost PKB ma spowalniać, a inflacja rosnąć - tak wynika z nowej projekcji NBP
***