Sprzedajesz auto, dom? Urzędnik może uznać, że za tanio. Z ustawy mają zniknąć ważne słowa

Robert Kędzierski
Ministerstwo Finansów rozważa zmiany w ordynacji podatkowej. Według części ekspertów urzędnicy będą mogli łatwiej uznać, że sprzedaliśmy samochód, działkę czy dom zbyt tanio.

Ministerstwo Finansów w 2020 r. chce wprowadzić w życie nową ordynację podatkową. Możliwe, że zmienią się przepisy, dotyczące szacowania wartości przychodu podatnika, który sprzedaje dom, działkę czy samochód - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Znika słowo "znacznie"

Od 2020 roku zmienić ma się art. 19 ust. 1 ustawy o PIT. Ministerstwo Finansów proponuje, by brzmiał następująco:

Jeżeli cena jest niższa od wartości rynkowej rzeczy lub praw, przychód określa się w wysokości ich wartości rynkowej

Obecnie wygląda on nieco inaczej:

Jeżeli cena, bez uzasadnionej przyczyny, znacznie odbiega od wartości rynkowej rzeczy lub praw, przychód określa organ podatkowy w wysokości wartości rynkowej.

Podobne zmiany miałyby zostać wprowadzone w przepisach CIT. 

Skarbówka łatwiej podważy cenę transakcji?

Co mogą oznaczać dla podatników? Według opinii ekspertów, na których powołuje się "DGP", skarbówki będą mogły łatwo podważać niemal każdą zawartą transakcję. 

Większa presja

Fiskus będzie mógł również wywierać większą presję na podatnikach. Załóżmy, że sprzedajemy samochód, a wartość pojazdu podana w umowie odbiega o 15-20 proc. od ceny rynkowej. Dziś urząd nie powinien takiej umowy kwestionować.

Po wejściu w życie nowej ordynacji można sobie łatwo wyobrazić sytuację, w której,  skarbówka wysyła do nas pismo o treści: proszę dopłacić, według nas wartość tego pojazdu jest wyższa". Usunięcie słowa "znacznie" może otwierać drogę do takiej interpretacji przepisów. 

Jak wygląda procedura?

Urzędy skarbowe mogą dziś zakwestionować umowy, których wartość znacząco odbiega od wartości rynkowej. Zdarza się bowiem, że podatnicy  - np. sprzedający dom lub samochód - zmniejszają wartość transakcji, by uniknąć dużego podatku.

Ale nie zawsze. Zdarza się przecież,  ktoś sprzedaje swój majątek taniej nie mając na celu oszukiwania fiskusa. Na przykład kiedy samochód jest zniszczony, dom w kiepskim stanie, mieszkanie do remontu, sytuacja życiowa jest ciężka. 

Czytaj też: Firma zarobiła mniej niż w zeszłym roku. Skarbówka żąda wyjaśnień

Skarbówka może taką umowę przeanalizować i wezwać do wyjaśnień, albo nakazać dopłatę. Jeśli wezwany się na to nie zgadza urząd powołuje biegłego. Jeśli ten  stwierdzi, że wartość przedmiotu jest o 33 proc. niższa od ceny wskazanej w umowie, to podatnik płaci za ekspertyzę. 

Ministerstwo uspokaja

Ministerstwo Finansów stwierdziło, że zmiana przepisów nie ma na celu wzmocnienia kontroli ze strony urzędów skarbowych, a jest jedynie porządkowaniem przepisów. O tym, czy nowe regulacje zmienią praktykę skarbówki dowiemy się dopiero kiedy zaczną podejmować konkretne decyzje. A to nastąpi dopiero w roku 2020. 

***

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]

Więcej o: