Szef KNF Marek Chrzanowski nie rozważa rezygnacji. Premier wezwał go do powrotu do kraju

Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego nie zamierza rezygnować ze stanowiska - podaje RMF FM. Marek Chrzanowski został wezwany przez premiera do złożenia wyjaśnień w związku z oskarżeniami o propozycję korupcyjną. Oskarżenia te wysunął Leszek Czarnecki.

Marek Chrzanowski w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Krzysztofem Berendą deklaruje, że nie rozważa rezygnacji ze stanowiska szefa KNF. Skrócił też swój pobyt w Singapurze i wraca do kraju.

W rozmowie z Next.gazeta.pl rzecznik KNF Jacek Barszczewski potwierdził, że Marek Chrzanowski skrócił swój pobyt w Singapurze o jeden dzień. Pierwotnie miał być w Polsce w czwartek, teraz do kraju wróci w środę rano.

Wcześniej - według słów rzeczniczki rządu Joanny Kopcińskiej - wezwał go do tego premier Mateusz Morawiecki. Marek Chrzanowski w Singapurze brał udział w konferencji dotyczącej technologii w finansach (FinTech Festival).

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk podał na Twitterze, że Mateusz Morawiecki wezwał szefa KNF do KPRM na jutro rano. W spotkaniu udział ma wziąć także Koordynator Służb Specjalnych Minister Mariusz Kamiński.

Premier chce od Chrzanowskiego wyjaśnień w sprawie oskarżeń, jakie wysuwa Leszek Czarnecki, jeden z najbogatszych Polaków, właściciel kilku spółek finansowych, w tym Getin Noble Banku. O sprawie napisała "Gazeta Wyborcza".

Leszek Czarnecki, właściciel Getin Banku i Idea Banku twierdzi, że Marek Chrzanowski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, podczas marcowego spotkania zaoferował mu przychylność "i życzliwe podejście KNF i NBP" do planów restrukturyzacji tych banków. W zamian miałby zatrudnić w Getin Noble Banku wskazanego prawnika z pensją uzależnioną od wyników tego banku. Zgodnie z cytowanym przez "Gazetę Wyborczą" zawiadomieniem do prokuratury, ma chodzić o około 40 mln zł.

Komisja Nadzoru Finansowego odrzuca te oskarżenia.