Biuro Legislacyjne Senatu: poprawki w ustawie o przejmowaniu banków mogą łamać Konstytucję

Ustawę Prawo bankowe rozszerzono 8 listopada o podrozdział pt. "Przejęcie banku". W wersji z tą poprawką została dzień później przegłosowana w Sejmie, głównie głosami posłów PiS. Może być niezgodna z Konstytucją.

Konkretnie chodzi o projekt "ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru nad rynkiem finansowym oraz ochrony inwestorów na tym rynku". Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych 8 listopada wprowadzono do niego poprawkę, polegającą na rozszerzeniu ustawy Prawo bankowe o cały podrozdział pt. "Przejęcie banku". Ustawa w wersji z tą poprawką została dzień później, 9 listopada, przegłosowana w Sejmie, głównie głosami posłów PiS.

Tyle, że poprawka została wprowadzona już po pierwszym czytaniu w Sejmie. Zarówno Biuro Legislacyjne Sejmu jak i posłanka Platformy Obywatelskiej Krystyna Skowrońska, ostrzegali wówczas, że jest to wbrew zasadom prawidłowej legislacji.

Teraz to samo powtórzyło w swojej opinii Biuro Legislacyjne Senatu. BLS zwraca uwagę, że zgodnie z Konstytucją "podstawowe treści, które znajdą się ostatecznie w ustawie, muszą przebyć pełną drogę procedury sejmowej, tak aby nie zabrakło czasu i możliwości na przemyślenie przyjmowanych rozwiązań i zajęcie wobec nich stanowiska". 

Te przepisy opiniowanej ustawy, które znalazły się w niej w wyniku przyjęcia poprawek pochodzących z II czytania w Sejmie i które nie pozostają w związku przedmiotowym z pierwotnym przedłożeniem [chodzi tu właśnie m.in. o podrozdział "Przejęcie Banku" w ustawie Prawo bankowe- red.], mogą się spotkać z zarzutem naruszenia art. 118 ust. 1 oraz art. 119 ust. 1 Konstytucji RP

- czytamy w opinii senackiego legislatora, który powołuje się w tej kwestii na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Artykuły 118 ust. 1 oraz art. 119 ust. 1 - o których pisze Biuro Legislacyjne Senatu - mówią o tym, że "inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów" oraz że "Sejm rozpatruje projekt ustawy w trzech czytaniach". 

W piątek 16 listopada projektem nowelizacji "niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru nad rynkiem finansowym" ma zająć się senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych. Senat ma obradować nad tym dokumentem na posiedzeniu w dniach 21-23 listopada.

O co chodzi w kontrowersyjnej poprawce?

Tryb wprowadzenia zmian w projekcie ustawy wzbudza wątpliwości konstytucyjne (choć - na marginesie - wiele projektów je wzbudzało, choćby ustawa o dniu wolnym 12 listopada, a i tak zostały uchwalone). Zamieszanie z poprawką dotyczącą przejmowania banków decyzją administracyjną szefa KNF zbiegło się w czasie z wybuchem afery KNF, którą ujawniła "Gazeta Wyborcza" - a także z jednym z tematów rozmowy Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim, czyli scenariusza ewentualnego przejęcia Getin Noble Banku przez inny bank, zapewne państwowy. Dodatkowo "wypłynął" list Chrzanowskiego do Ministerstwa Finansów, w którym były już szef KNF prosił o priorytetowe zajęcie się m.in. przepisami dotyczącymi przejmowania banków. 

Przepisy z poprawki faktycznie mogą brzmieć groźnie. Miałyby one bowiem dawać Komisji Nadzoru Finansowego prawo do podjęcia decyzji o przymusowym przejęciu danego banku (przez inny), jeśli suma jego funduszy własnych spadnie poniżej określonego przepisami poziomu, albo "powstanie niebezpieczeństwo obniżenia" tej sumy poniżej ustawowego poziomu.

Warto zwrócić uwagę, że de facto byłoby to tylko przywrócenie zasad, które funkcjonowały przed wdrożeniem unijnej dyrektywy BRR z 2014 r. Po wprowadzeniu przepisów z tego dokumentu okazało się, że są one nie do końca udane i należy rozszerzyć wachlarz instrumentów nadzorczych wczesnego reagowania, jeszcze przed wszczęciem procesu przymusowej restrukturyzacji (za nią odpowiedzialny jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny). Co więcej, zasady z poprawki mają dotyczyć wyłącznie najmniejszych banków komercyjnych i spółdzielczych - o sumie aktywów do 3 mld euro

Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski pośpiech nad wprowadzeniem poprawki tłumaczył faktem, że nie ma wystarczających narzędzi, aby sprawnie przeprowadzić łączenie kilku banków spółdzielczych znajdujących się w złej sytuacji - m.in. w związku z tym, że pod koniec roku przestaną obowiązywać dotychczasowe umowy ich zrzeszania. Nieco podobny mechanizm, tzw. resolution, jest już w polskim prawie, ale on dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy upadek jakiegoś banku zagrażałby stabilności całego sektora - a więc nie dotyczy mniejszych banków, m.in. spółdzielczych.

To pomysł z czerwca

Co więcej - treść poprawki do ustawy Prawo bankowe dotycząca przejmowania banków wcale nie jest nowa. Propozycja dokładnie tych samych zapisów, na które obecnie zwraca się uwagę, pojawiła się już w projekcie Ministerstwa Finansów z czerwca br. w "projekcie ustawy o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz niektórych innych ustaw". Choć akurat Narodowy Bank Polski w swojej opinii zwracał uwagę, że warto byłoby uzupełnić uzasadnienie projektu o wyjaśnienie, dlaczego zdecydowano się na inny niż określony w ustawie o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji tryb prowadzenia przymusowego przejęcia banku przez inny bank.

Dotyczy to m.in. braku obowiązku konsultacji z UOKiK, trybu wyboru przez KNF banku przejmującego oraz braku obowiązku uprzedniego oszacowania wartości aktywów i pasywów przymusowo przejmowanego banku przed podjęciem decyzji przez KNF o przejęciu przymusowym jednego banku przez inny bank

- klarował NBP.

Ostatecznie do Sejmu trafił jednak nie ten projekt Ministerstwa Finansów, ale inny - którego ścieżka legislacyjna rozpoczęła się dopiero na etapie Komitetu Stałego Rady Ministrów. W nim ani słowa o zmianach w ustawie Prawo bankowe dotyczących przejmowania banków decyzją KNF już nie było.

Więcej o: